Big Brother – S13E44 – Final HoH Competition, Part 2 & 3, Season Finale

PREVIOUSLY ON BIG BROTHER

Big Brother Undercover wkroczył w swój ostatni tydzień, który rozpoczął się od wygrania HoH przez Liama. Liam i Elmstreet mieli w planach eksmisję Slimitch, jednak gdy Slimitch okazałą się do końca królową PoV to gra Emery zakończyła się niemalże na ostatniej prostej. Liam, Slimitch i Elmstreet stworzyli finałową trójkę. Wspólnie usiedli do wspominania sezonu tworząc memories każdego wyeliminowanego gracza i najważniejszych wydarzeń z sezonu, które warto zapamiętać. W międzyczasie Mikki maglował naszych jurorów w trakcie Jury Roundtable, gdzie sędziowie zdradzili co im się nie podoba w grze finalistów oraz co w nich doceniają. Finałowa trójka rozpoczęła walkę o tytuł ostatniego HoH. W części pierwszej awans do decydującego starcia wywalczył Liam. Slimitch i Elmstreet czekali na swoje starcie.

TONIGHT

WHO WILL WIN THE POWER OF VETO? AND WILL IT BE USED TO SAVE ONE OF THE NOMINEES?

IT ALL HAPPENS NOW ON BIG BROTHER!

Slimitch: największy błąd w moim życiu

DZIEŃ 97

CONGRATULATIONS LIAM! YOU HAVE WON THE PART ONE OF FINAL HEAD OF HOUSEHOLD COMPETITION!

LIAM

HOUSEGUEST

SLIMITCH

HOUSEGUEST

SLIMITCH

HOUSEGUEST

ELMSTREET

HOUSEGUEST

ELMSTREET

HOUSEGUEST

DZIEŃ 98

SLIMITCH

HOUSEGUEST

SLIMITCH

HOUSEGUEST

BB CALENDAR

Zupeczka wygrała swoje drugie HoH przed czy po tym jak Mistralek został wskazany jak najbardziej zaufana osoba podczas Blackmail Weeku?

Odp. PRZED

Kid został Have Not po raz trzeci przed, po, czy dokładnie podczas dnia 42?

Odp. PO

3.Hideaki wygrała swoje pierwsze jawne Veto przed czy po tym jak Slimitch wygrała swoje trzecie jawne Veto?

Odp. PO

Alex był nominowany w trakcie głosowania po raz pierwszy przed, po, czy dokładnie w tym samym czasie co Emery była nominowana w trakcie głosowania po raz drugi?

Odp. Dokładnie w tym samym czasie

Carmella zdobyła immunitet na tydzień przed czy po tym jak została wskazana na nominację przez HoH po draz drugi?

Odp. Przed

W trakcie Eternal Nomination Malik został uratowany przez Veto po raz trzeci przed czy po tym jak Slimitch wygrała swoje pierwsze HoH?

Odp. PO

Carmella i Slimitch zostały nominowane razem po raz pierwszy przed, po, czy dokładnie w tym samym czasie co Malik trafił na blok w wyniku Eternal Nomination po raz trzeci?

Odp. PRZED

Pierwsze jawne losowanie do Veto miało miejsce przed czy po tym jak 11 osób oddawało głos na eksmisji po raz drugi?

Odp. PRZED

Double Edged Veto zostało kupione przed, po, czy dokładnie w tym samym czasie co zostało kupione The Bribe (chodzi o tydzień zakupu, bo nie jesteście w stanie stwierdzić kolejności zakupu w danym tygodniu)

Odp. Dokładnie w tym samym czasie

Bronze Power of Veto zostało zakupione przed czy po tym jak pierwsza osoba została Have Not po raz drugi?

Odp. PRZED
HoH spróbował nominować osobę z Safe House’u przed czy po tym jak ktoś stracił swój głos w wyniku kary po raz pierwszy?

Odp. Po

Remis w trakcie eksmisji pojawił się po raz drugi przed, po czy dokładnie w tym samym czasie kiedy Carmella otrzymała na eksmisji jeden głos po raz trzeci?

Odp. Przed

Ika pojawiła się w grze jako gość specjalny przed czy po tym jak Kid i Edan zostali wylosowani do zadania o Veto?

Odp. Przed

Zaręczyny Marshy odbyły się przed czy po tym jak Zupeczka wygrała HoH po raz trzeci?

Odp. Po

Wyeksmitowana osoba nie zdobyła większości wszystkich głosów przed, po, czy dokładnie w tym samym momencie kiedy na eksmisji trzynaście osób głosowało po raz drugi.

Odp. Przed

SLIMITCH

HOUSEGUEST

SLIMITCH

  1. 1 pkt
  2. 1 pkt
  3. 1 pkt
  4. 1 pkt
  5. 1 pkt
  6. 1 pkt
  7. 1 pkt
  8. 1 pkt
  9. 0 pkt
  10. 1 pkt
  11. 0 pkt
  12. 0 pkt
  13. 0 pkt
  14. 1 pkt
  15. 1 pkt

11/15 pkt

ELMSTREET

  1. 1 pkt
  2. 1 pkt
  3. 0 pkt
  4. 0 pkt
  5. 1 pkt
  6. 1 pkt
  7. 0 pkt
  8. 1 pkt
  9. 1 pkt
  10. 0 pkt
  11. 0 pkt
  12. 1 pkt
  13. 0 pkt
  14. 0 pkt
  15. 1 pkt

CONGRATULATIONS SLIMITCH!!! YOU HAVE WON PART TWO OF FINAL HEAD OF HOUSEHOLD COMPETTIION!

@Elmstreet – udało ci się zdać… ponad 50%! Zadanie było trudne. Gratulacje za walkę. Niestety w tym momencie twój los nie spoczywa już w twoich rękach. Zostajesz nominowany.

@Slimitch @Liam – to wy zmierzycie się ze sobą jutro w części trzeciej. Wyniki tej części pozostaną tajemnicą do momentu czwartkowej eksmisji.

SLIMITCH

HOUSEGUEST

ELMSTREET

NOMINATED

ELMSTREET

NOMINATED

SLIMITCH

HOUSEGUEST

DZIEŃ 99

SLIMITCH

HOUSEGUEST

x

RUNDA 1

SKADI

Hejka, to znowu ja hsishsi dawno mnię tu nie widzieliście… 48 dni! (A). Tak szybko mnie wysłaliście do tego jury villa. Nie przeczę, wygodnie tam, o wiele ciszej, bez tej brykającej bandy! Ale Slimitch – no ja ci tego po prostu nie wybaczę, gdzie ty masz gust? Zadałaś trend i byłam pierwszą ofiarę remisu rozpatrywanego przez HoH w tym sezonie (B). Jak mogłaś mi to zrobić, ja krzyczałam w pokoju w tym samym tygodniu ciesząc się z wygranej HoH tylko po to, żeby być wśród 4 osób, które odpadają rundę po tym jak wygrają ten tytuł? (C) No nic, to wina Marynarzyka, już zdążyłam mu o to zrobić dramę. Tak samo jak gdy byłam przez niego nominowana w trakcie rundy o nazwie Secret Hunt podczas Blackmail Weeku (D).

Pozdrawiam ozięble.

Skadi

Odp. C

Slimitch: 1
Liam: 1

RUNDA 2

ROSE

Drodzy najukochańsi, to ja. Wasza milutka różyczka. Ja dla Was byłam taka miła, a wy mnie wyeksmitowaliście w tygodniu, którego numer był niższy od łącznej ilości głosujących osób (A). Przynajmniej miałam szansę zagrać Veto, bo ani razu jawnie mnie nie wylosowano, ale co mi po tym jak odpadłam w rundzie, gdzie miałem odnaleźć kod QR z Rio? (B). Jednego sukcesu mi natomiast nie odbierzecie. To dzięki mnie każdy z Was koncertowo flopnął twist z sekretami… no ja też flopnąłem, ale ogarnęłam się dnia 37 w wyniku czego Malik oberwał Eternal Nomination. (C) Szkoda tylko, że nie udało mi się wygrać żadnego HoHa. Parę razy byłam blisko, np. podczas tygodnia 6, kiedy odpadłam z zadania dopiero w 13 rundzie (D).

Pozdrawiam i zostawiam różowe serduszko.

Rose

PS Ciekawe jaka jest wersja Mistralka tego listu.

Odp. B

Slimitch – 1
Liam – 1

RUNDA 3

ALEX

Siemka, to ja supercyferka 3 (nie mylić z zupeczka3, bo to niestrawne) lub jak kto woli Alex. To ja byłem pierwszą osobą, która dokonała w tej grze odważnego ruchu. Stało się to w odcinku szóstym, na ceremonii nominacji, którą prowadziłem (A). Licząc wszystkie moje jawne występy w zadaniu o Veto miałem ich aż cztery. (B) Laevia zazdrościła mojemu chipowi, że tak często jest losowany. Zagrożony byłem dwa razy, drugi był niestety ostatni… i otrzymałem wtedy na eksmisji o dwa głosy więcej niż za pierwszym razem, gdy mogłem odpaść (C). Podłe z Was mendy i szuje, zwłaszcza ten babski sojusz, to zawsze baby mnie wybierały na Have Nota! (D)

Przytulam albo i nie.

Alex

Odp. C

Slimitch – 1
Liam – 2

RUNDA 4

MALIK

Cześć, czołem ziomki panowi i panie. To ja Maliczek, wasz ulubiony gracz, chociaż wielu z Was nie chciało mi nadać tego tytułu aż do dnia 49, kiedy odpadła moja pani (A). W tej edycji skupiłem się na zbieraniu Big Coinów, interesowały mnie tylko pieniądze i robienie dymów, przez te dymy Misti mi dał Eternal Nominacje, ale ja na promocji kupiłem zbawienie za jedyne 1750 Big Coins (B). Potem w końcu już sam się uratowałem, kiedy zatrułem naszą panią konduktor winem (C). I co? ŁYSO CI CARMI LESZCZU. Haha, Chcoiaż ja też byłem leszczem, bo raz straciłem głos, przez co łącznie oddałem tylko 10 głosów na eksmisjach (D). Nara, muszę iść mam zmianę w pracy, Kamil już dyszy, że mam coś pisać, a za godzinę lece do Pragi.

Pa. Malik

Odp. A

Slimitch – 2
Liam – 3

RUNDA 5

LAEVIA

Guten Tag. Ich heisse Laeviathan, wie kann ich dir helpen. Mit dem Thermomix, vielleich? Żartuje, tego nie oddam, bo robię pasztet z Elmstreeta, przez którego nie mogłam oddać głosu po dwóch dniach od otrzymania kary (A). Zdradzę Wam sekret. Podczas tajnych Vet, jedno mi się udało wygrać. Było to podczas dnia 25, kiedy odwiedziła nas Raven (B). Tak wykminiłam, że aż ugotowałam sobie wygraną w zadaniu Overcooked. W grze cenimiłam sobie indywidualne podejście do tematu. Dlatego tak mnie zabolało, że dostałam wszystkie głosy na eksmisji, ja np. nigdy bym się tak nie upokorzyła, aby podpasowywać się większości. Pokazałam to chociażby tydzień przed moją eliminacją będąc jedynym innym głosem (C). Wiem, że trudno Wam było mi zaufać, ale ja tam wam ufałam, np. Rose – powiedziałam, że jej ufam jako jedna z czterech osób podczas Trust Vote (D). Idę do pracy, szef patrzy i też nie chce mi się już do was pisać.

Aufviedersehen
Laevia (nie Leawia)

Odp. B

Slimitch – 2
Liam – 3

RUNDA 6

HIDEAKI

Hejka kochani, to ja Hide, powróciłam do Was po 10 latach, żeby pokazać iż nie wiem jaki odgłos wydaje kaczka. Pochwaliłam się tą niewiedzą na Veto w tygodniu 11 (A). Chociaz i tak je wygrałam, więc wy jesteście jeszcze większymi lamusami ode mnie xD Nie spodziewałam się tego, podobnie jak faktu, że uda mi się wygrać zadanie losowe o HoH, a następnie zadanie w parze HoH przez co zostałam drugą osobą, która mogła się pochwalić tym tytułem więcej niż raz (B). Kilka razy trafiło mi się na blok, ale na szczęście widownia czuwała. Spośród czterech razy, kiedy byłam na bloku, raz uratowałam się sama, a dwa razy uratowała mnie widownia (C). Podczas Trust Vote wskazałam dwie dziewczyny, dobrze że nie odpadły na etapie jury jedna po drugiej (D), bo bym oszalała z Wami. Jeszcze raz usłyszę, że mam udawać, że z kimś nie gram to wychodzę i głosuję na pular.

Do widzenia robaczki.
Hideaki

Odp. D

Slimitch – 2
Liam – 4

RUNDA 7

CARMELLA

DZIEŃ DOBRY PAŃSTWU, ZAPRASZAM, POCIĄG PRZYJEMNOŚCI CEL HIROSZIMA, bo ja Wam zaraz zrobię z pipi harakiri, specjalnie dla kobiet i śpiewaków tworzę NOŻYCE Z WAMI a jak mnie HoH nominuje to zawsze dziecko albo laska (A) chyba trzaska wam podpaska. W tej edycji zasłynęłam jako światowej klasy piosenkarka, gwiazda wyimaginowanego miasta OrgiCity. Mój największy hit to MIĘŚNIE KEGLA, który został wydany za panowania tej szajbuski z baru mlecznego Zupeczki (B). Ja nie miałam problemu rozprawiać się ze skurwysyństwem. Widziałam je i robiłam HUNT, z tego powodu dwa stworzone przeze mnie dissy wycelowałam bezpośrednio w Owcę oraz Chanel (C). W swojej twórczości starałam się oddać hołd wielu osobom, moim sukom: Ice, Mećkowi i Speci, DJ Kamelowi, Laevii oraz jej Arabskiemu wokowi, ale wykorzystywałem też sztukę jak platformę edukacyjną, bo niektóre zachowania należy tępić, dlatego zaśpiewałam w „Zboczona ja”, że Malik zostanie potępiony (D) bo to pies i nawet szparag AI.

Wyjeżdżam, może kiedyś wrócę, bo wasza buzia kłamstwa pełna, a głowa pusta, nikt nie ma ochoty robic usta usta. nazywam to zły jury management. Jestem medycyną, wy jesteście sick. HUHUHU

Carmella

Odp. D

Slimitch – 2
Liam – 5

RUNDA 8

KID

Witam was na moim koncercie tragikomicznym, bo inaczej tego nazwać nie można. Chociaż ja bawiłem się świetnie! Zwłaszcza, kiedy Liam wygrał swoje pierwsze jawne Veto i próbował mnie nominować wskazując jako propozycję xD (A). Co to miało być wgl, i to na takie coś wydał ktoś 500 Big Coins? (B). Już mniejsza o to… bardzo chciałem się w tym sezonie pochwalić szeregiem zwycięstw w zadaniach. Natomiast mogę się pochwalić 14 przegranymi HoHami i 11 przegranymi jawnymi Vetami xD (C). IDĘ NA REKORD. Przynajmniej udało mi się poprowadzić jedną ceremonię. Na rekordy idę też przy Have Notach, aż 6 osób mnie wskazało jako Have Nota, choć łącznie byłem nim 7 razy, bo ktoś mnie wybrał dwukrotnie xD (D). No nic, zjadła mnie presja ALE DAŁEM Z SIEBIE WSZYSTKO ROBACZKI.

Pozdrawiam
Kid

Odp. D

Slimitch – 3
Liam – 5

RUNDA 9

EMERY

Drogie myszeczki, bardzo się cieszę, że udało mi się Was wszystkich poznać. Jeszcze nigdy nie prezentowałam zgryzu tylu osobom na raz. A sporo razy go prezentowałam w wygłaszanych mowach. Jak widać to skuteczny sposób, bo liczba głosów, które łącznie otrzymałam jest jednocyfrowa (A). Moim ulubionym zadaniem było BOARDING TIME, jezu ale mi to siadło, tylko ta paskuda, lampucera spod kiosku Slimitch musiała akurat wygrać, gdy już witałam się z gąską, JA JUZ KUZWA STALAM NA POLU WEEK 14 TASK BOZE (B). W tej edycji zwykłam często mówić, że byłam między młotem, a chujem. Serio, tyle razy nie potrafiłam się zdecydować co mam robić. Dobrze, że jakąkolwiek decyzję nominacyjną podejmowałam tylko raz, bo bym nie wytrzymała (C). Nominacjami a i owszem, obrywałam kilka razy, aczkolwiek najbardziej jestem dumna z tego, że mój rekord głosowania z rzędu na kolejnych eksmisjach wynosi 6. słownie SZEŚĆ (D). zmykam myszeczki, czas antenowy mi się kończy.

Do zobaczenia
Emery

Odp. A

Slimitch – 4
Liam – 5

SLIMITCH

HOUSEGUEST

CONGRATULATIONS LIAM!!! YOU ARE THE FINAL HEAD OF HOUSEHOLD OF THE SEASON!

Kamil Chen Moonves: Liam! Gratulacje- jesteś ostatnim HoH sezonu i teraz przed tobą najważniejsza decyzja w całej grze.

Liam: Zdecydowalem sie wyglosowac Slimitch.
Slimitch, calkowicie sie zgadzam z Kidem (i paroma innymi osobami), ze w ostatnich tygodniach Twoja gra byla duzo lepsza niz na poczatku. czuje, ze jesli chodzi o jury, to obecnie jestes w najlepszej sytuacji z naszej trojki, a poza tym rozwalalas zadanka jeden po drugim. domyslam sie, jakie sa moje szanse w finale, ale nie chce popelnic kolejny raz tego samego bledu i wziac do finalu mocniejszego przeciwnika. dlatego przepraszam, ale wybieram Ciebie.

Kamil Chen Moonves: Slimitch – it’s official. Zostałaś wyeksmitowana z Domu Wielkiego Brata.

Slimitch: Nie chce się żegnać.
Elmstreet: trzymaj się slimitch 🙁
Slimitch: Elm wygraj to

Meciek Willis: Powitajmy @Slimitch!!!!
Meciek Willis: Slimitch! A miałaś przecież taki bliski sojusz z Liamem. Co poszło nie tak? Spodziewałaś się tego?
Slimitch: W życiu nie można na nikogo liczyć
Slimitch: Jak się okazuje
Meciek Willis: Myślisz, że Elm i Liam Cię wyrolowali jak chcieli?
Slimitch: Nie wiem jakie mieli deale miedzy sobą, ale obawiam się że Liam po prostu chce iść po łatwy finał
Meciek Willis: Porozmawiajmy o etapie finałowej czwórki. Wygrałaś Veto, miałaś wybór między Emery, której eliminacji chciał Liam oraz Elmem, który wiesz, że wcześniej grał z Liamem. Dlaczego zdecydowałaś się na eliminację Emery?
Slimitch: Ponieważ dostałam zawału mózgu i chciałam dać ruch Liamowi
Po tym co napisał mi dziś na priv myślę że wolałby wziąć do finału nawet Emery niż mnie tho XDD
Meciek Willis: Ooo, a co takiego napisał Ci dziś na priv?
Slimitch: Że chce finał z Elmem bo ma większe szanse na wygraną
Meciek Willis: Myślisz, że faktycznie tak jest? Czy może trochę nie ma na co liczyć?
Slimitch: Nie wiem czy chciałby mnie okłamywać w takim momencie, mam nadzieję że chociaż wtedy był szczery xddd
Meciek Willis: Miałem na myśli czy faktycznie Liam ma większe szanse w finale z Elmem niż z Tobą
Slimitch: A że tak
Slimitch: Wydaje mi się
Slimitch: Że
Slimitch: Ma z nim większe
Slimitch: Ale nadal ma małe szanse wygrać z kimkolwiek
Meciek Willis: Mogę Ci zdradzić, patrząc na rozmowy jurorów, że gdybyś znalazła się w finałowej dwójce to raczej na pewno wygrałabyś ten sezon. Nie wiem czy to jest jakieś pocieszenie, ale zawsze coś
Slimitch: 😒😒😒
Slimitch: Nie no wiem o tym
Slimitch: I Liam też wiedział
Slimitch: XD
Meciek Willis: Przejdźmy teraz do całokształtu Twojej gry. Przez większość sezonu prowadziłaś bardzo bierną grę, nie było widać większych chęci do przejęcia kontroli nad grą. Dlaczego?
Slimitch: Ponieważ słabiej odnajduje się w większej grupie i dopiero gdy było mniej osób to poczułam że mam pole do popisu
Slimitch: Poza tym
Slimitch: Chciałam grać na początku under the radar
Slimitch: Żeby nie być targetem od razu
Slimitch: Jak ci mocni gracze co wypadali przed jury
Meciek Willis: Wiele osób, w szczególności Laevia, narzekało na to, że gdy nie zamierzasz się trzymać jakiegoś planu, to po prostu przestajesz odpisywać albo odpisujesz w taki sposób jakbyś nie była kompletnie zainteresowana rozmową. Robiłaś to celowo, czy po prostu czułaś się niekomfortowo z okłamywaniem kogoś i dawałaś „znaki”, że coś jest nie tak?
Slimitch: Ogólnie nie lubię zbytnio kłamać więc nieodpisywanie jest czymś takim pomiędzy co daje znak że nie kupuje pomysłu ale nie mówi tego wprost
Slimitch: Ale czasem
Slimitch: Ragebaitowalam zamiast nie odpisywać
Meciek Willis: W pewnym momencie gry sama zauważyłaś, że utrzymujesz kontakt z niewielką grupą osób, myślisz, że to trochę „skazało cię” na grę z Liamem? Myślisz, że gdybyś miała szansę to zmienić to postąpiłabyś inaczej i starała się grać i utrzymywać kontakty z większą liczbą osób?
Slimitch: Myślę że grałam z Liamem bo z nim miałam największe szanse na wygraną
Slimitch: I gdybym mogła cofnąć czas to zamiast wybierać innych sojuszników wygrałabym f3 challenge
Meciek Willis: Okej, ale wasz sojusz nie zawiązał się tydzień lub dwa tygodnie temu, więc wiedziałaś że z nim masz największe szanse na wygraną od ponad połowy edycji?
Slimitch: Wtedy już widać mniej więcej kto jak gra
Slimitch: I Liam grał najmniej wyraziście
Slimitch: Z tych wszystkich ludzi
Slimitch: No jeszcze była Emery
Slimitch: Ale ona nigdy nie chciała ze mną grać
Meciek Willis: Jakbyś miała wskazać największe błędy w grze Elmstreeta i grze Liama to co by to było? Nie możesz powiedzieć, że Twoja eliminacja!
Slimitch: Moja eliminacja
Slimitch: A tak na serio
Slimitch: Największym błędem Liama było to
Slimitch: Że nie zapisywał nic co robił w dzienniczku
Slimitch: Bo gdyby wszyscy widzieli co robi
Slimitch: To bardzo by na tym zyskał
Slimitch: Bo jego gra nie była zła
Slimitch: Na tyle żeby przegrywać finał z Elmem teraz XDD
Slimitch: a Elm za bardzo daje się manipulować losowym ludziom
Slimitch: i gra emocjonalnie
Meciek Willis: Pamiętamy etap F6…
Slimitch: Jeden call
Meciek Willis: Ale to był bardzo dobry ruch z Twojej strony!
Meciek Willis: Czy chcesz coś dodać na sam koniec? Jak będziesz wspominać swój udział w Big Brother: Undercover?
Slimitch: Będę wspominać Big Brother jako bardzo iconic sezon
Slimitch: i dziękuję wszystkim że byli
Slimitch: Bo bez innych uczestników nie byłoby tak fajnie
Slimitch: I bardzo ikoniczne jest to że
Slimitch: Mamy takiego flop winnera
Slimitch: A w sumie to całe top6 jest takie flop że ja nie mogę
Slimitch: XDD
Meciek Willis: Slimitch! Bardzo dziękujęmy za udział w tej edycji, w ostatnich tygodniach pokazałaś kawał świetnej gry i szkoda, że tak świetnie nie grałaś cały sezon Mimo wszystko – na pewno włożyłaś od siebie w tę edycję bardzo dużo i wszyscy byliśmy #TeamSlimitchZróbNotatki przez te ostatnie dni. Mam nadzieję, że to nie był Twój ustatni udział w Big Brotherze, bo jestem ciekawy co pokazałabyś w kolejnym podejściu do Big Brothera!
Slimitch: Może kiedyś wrócę kto wie…
Slimitch: Ale nie planuje prędko
Kamil ChenMoonves: @Slimitch – dziekuje za udzial w tej edycji. Kocham ragebaity i swietnie sie je obserwowalo, pod koniec kompletnie rzadzilas gra, mialas swietne ruchy, widze sens w chowaniu sie na poczatku, szkoda ze tak to sie konczh ale mozesz byc dumna ze swojego wystepu w bb bo na pewno jest godny uznania i nie tak przepelniony wielkimi wpadkami jak pewnych innych osob ktore nadal sa w grze :crying~2:

POŻEGNANIA SLIMITCH

Elmstreet: Slimitch, rozjebalas końcówkę gry koncertowo. Cieszę się, że był moment w grze, w którym faktycznie połączyliśmy siły. Bądź z siebie dumna! Początek Twojej gry może nie należał do mocnego gamingu, ale podziwiam, jak dobra w zadaniach jesteś i jak ugruntowałaś swoją pozycję w grze. Do zobaczenia niedługo!

Liam: Slim, przepraszam, ze Cie wyglosowalem, ale powaznie uwazam, ze masz wieksze szanse na wygrana w finale niz Elmstreet. dziekuje Ci za caly okres wspolpracy. wiem, ze growo najchetniej bys mnie zablokowala, ale mam nadzieje, ze prywatnie bedzie miedzy nami ok (ale rozumiem, ze potrzeba chwili). dzieki jeszcze raz za cala gre

Meciek: Dwudziestu dwóch mieszkańców, dziewięćdziesiąt dziewięć dni i tylko jeden zwycięzca. Kto okaże się wybitnym tajnym agentem a kto potknie się na progu do wygranej? Let’s find out.

Kamil: Witajcie w Big Brother: Undercover. We wrześniu dwadzieścia dwie osoby wprowadziły się do domu Wielkiego Brata z jednym celem – wygraną w trzynastej edycji Big Brothera. 

Spectara: Za nami trzy miesiące wypełnione ucieczkami z serwera, złamanymi zasadami, niespodziewanymi telekonferencjami oraz dramami. Dwadzieścia osób zostało przetrawionych przez Big Brotherową maszynę i wydalonych z domu szybciej niż czosnek z organizmu Emery, w grze pozostali już tylko X i Y i już za chwile jedno z nich zostanie zwycięzcą tej edycji Big Brothera.  

Meciek: W tym roku również wy, widzowie, byliście częścią Big Brotherowego jury. Nasi finaliści zostali pożarci przez wasze pytania, ale wyszli z tej walki zwycięsko. Na kogo oddaliście swój głos jurorski? I kto odda głos w imieniu widzów? Przekonamy się wkrótce.

Kamil: Ale najpierw, przybliżmy sobie sylwetki finalistów. Pierwszy finalista to Liam, którego niekonwencjonalne podejście do rozmów głosowych wpędziłoby niejedną korporację w zachwyt, ale czy tak długimi telekonferencjami utoruje sobie drogę do wygranej? 

Meciek: Drugi finalista to Elmstreet, który przez cały sezon zaliczył grę z praktycznie każdym uczestnikiem i udział w Big Brotherze był dla niego jak emocjonalny rollercoaster. Czy swoją trasę zakończy na szczycie, czy może na dole? 

Spectara: To kto wygra dziewięć miesięcy Discord Nitro? Liam czy Elmstreet? Nadszedł czas na ostatnią, podwójną eksmisję tego sezonu. Ostatni raz w tym roku – czas porozmawiać z mieszkańcami. 

Meciek Willis: Jeszcze raz – należą wam się ogromne gratulacje za dotarcie do tego momentu edycji. Czy na początku sezonu braliście w ogóle dojście do finału jako coś realnego, czy w ogóle nie liczyliście na tak ogromny sukces?

Liam: przez wiekszosc gry nie sadzilem, ze to mogloby sie udac. a juz zdecydowanie w pierwszych tygodniach. 😅

Elmstreet: w ogóle nie liczyłem na miejsce w finale, zdawałem sobie sprawę z tego, że przetrwać 99 dni nie jest łatwo, więc marzyłem na tamten moment o pobicie swojego poprzedniego miejsca :wyje~1: w tym roku zakończyłem terapię grupową a po tej edycji zastanawiam się czy nie wrócić

Meciek Willis: Czy podczas udziału w tej edycji dowiedzieliście się czegoś o sobie? Czy może wasze zachowanie nie zaskoczyło was na żadnym etapie?

Liam: mnie juz naprawde wystarczy tych reality checkow. :wyje~1: a tak powaznie, to jestem az zaskoczony ile emocji moze sie wytworzyc w roznych sytuacjach. i tych cudownych i tych dosc przykrych. naprawde mega ciekawe przypomniec sobie rozne momenty i jak roznie sie na nie reagowalo!

Elmstreet: tak, dowiedziałem się bardzo dużo, ze jeszcze dużo pracy przede mną jeśli chodzi o emocjonalność, ale z drugiej strony walczyłem do samego końca, więc nie widzę tylko negatywy, a przede wszystkim nie chce się tylko na nich skupiać

Meciek Willis: Co najbardziej zaskoczyło was w trakcie gry?

Liam: … ze nie moge nominowac Kida? podczas platinum veto

Elmstreet: ratowanie malika przez zupeczke, przez co odpadla

Meciek Willis: Jaką radę dalibyście samym sobie pierwszego dnia gry patrząc z perspektywy finału?

Liam: zeby to jedna. :wyje~1: badz aktywniejszy!

Elmstreet: żebym zamknął mordę a tak szczerze to żeby wrzucić bardziej na luz, żeby oddychać spokojnie, czerpać większy fun niż tak poważnie podchodzić do edycji

Meciek Willis: Co byście sobie nawzajem powiedzieli teraz, zanim jeden z Was zostanie wyłoniony jako zwycięzca sezonu?

Liam: dziekuje! naprawde bylo od groma emocji i wielu super momentow. dziekuje za zaufanie. faktycznie BB to ludzie.

Elmstreet: chciałbym podziękować Liamowi, deal f2 od trzeciego dnia gry, przeszliśmy razem naprawdę dużo, nie spodziewałem się, że damy radę dojść do tego ścisłego finału razem, wiemy obydwoje ile nas to kosztowało no i… będę miło wspominał nasz sojusz

JURY SEGMENT

Kamil Chen Moonves: Przed chwilą odbyło się ostatnie zadanie o HoH. Jak myślicie kogo powitamy za chwilę w gronie jury? Jak oceniacie swoją grę i sezon? Możecie dodać coś od siebie, napisać wrazenia, odczucia z sezonu, finału, czegoś zwiazanego z edycja, tego co wspominacie dobrze – co wam w duszy gra.

Skadi: Myślę, że za chwilę w jury dołączy pewnie Elmstreet, chociaż w tej grze nigdy nic nie wiadomo. Sezon naprawdę mi się podobał, a cała gra była ciekawa i wciągająca, było sporo momentów, które trzymały w napięciu, a finał na pewno będzie jednym z nich, bo ma fajny skład. Ludzie byli świetni, każdy miał swój styl i wniósł coś ciekawego do gry. Jako jury czuję się naprawdę dobrze, bo mogłam docenić ich strategie i sposób, w jaki budowali relacje. To była naprawdę fajna edycja i na pewno długo będę ją wspominać.

Rose: Ujrzymy prawdopodobnie Elmstreeta ..przynajmniej w najlepszym dla nas scenariuszu. Swoją grę oceniłabym jako mocno średnią. W trakcie Blackmail weeku negatywne emocje wzięły górę :< przez co dałam się łatwo okłamywać, pozwoliłam się negatywnie nastawić przeciwko niektórym osobom i nie potrafiłam logicznie spojrzeć na informacje, które do mnie docierały. Wydaje mi się jednak, że pierwsze dwa tygodnie miałam naprawdę dobre. Potrafiłam trzymać się reguł, które ustaliłam sobie przy wejściu do edycji.. trzymałam ludzi na dystans, dużo słuchałam, po cichu planowałam i nie ukrywałam swoich opinii aż tak bardzo. Jestem świadoma, jak źle rozegrałam wiele sytuacji. Niepotrzebnie pozwoliłam, by strach chociażby przed „sabotażem widzów” powstrzymywał mnie przed niektórymi głosami. Ogólnie to właśnie obawy wzięły górę. Wiele rzeczy mogłam rozegrać lepiej, gdybym nie bała się aż tak bardzo. Z pozytywów bardzo cieszę się, że miałam okazję poznać tyle wspaniałych osób. Lubiłam rozmawiać z większością castu :3 najlepsze konwersacje miałam głównie z dziewczynami, Kidem, Mistem i Elmem. Cieszę się z takiego składu edycji i żałuję, że z niektórymi osobami nie udało mi się bardziej pograć ani dać wszystkim równych szans od samego początku. Mimo wszystko będę bardzo dobrze wspominać tę edycję bawiłam się świetnie i była to jedna z lepszych edycji, w jakich miałam okazję wziąć udział. Hości odwalili kawał dobrej roboty przy tworzeniu sezonu i naprawdę doceniam wszystkie ich starania. Finału nie skomentuję, bo szkoda nawet więcej go oceniać XD. Mógł być lepszy, ale tego już nie zmienimy. Trzymam kciuki za ostatnią uczestniczkę, która pozostała jeszcze w grze <33

Alex: Szczerze mowiac obstawiam że odpadł Elmstreet bo jesli sie nie myle to musi on wygrac Final HoH zeby znalezc sie w finale. Sezon byl naprawde bardzo ciekawy, duzo twistow, rozmaite osobowości i duzo chaosu. Uwazam swoja gre za bardzo dobra do pewnego momentu :wyje , jestem dumny z naszej finalowej trojki i mam nadzieje ze wygra najlepszy.

Malik: Uwazam ze wygra Slim, odpadnie Elm. Moja gra była na poczatku nudna ze względu na moje poglądy i podejscie do gry, nie ma co sie starać na początku, gdy masz bezpieczną dupę, a relacje budowane zmieniają się na przestrzeni sezonu 5krotnie. Twierdziłem ze po co mam budować socjal z ludzmi na start, tym bardziej jak wygrywali moi sojusznicy, jak za chwile ktos z kim bym go budowal wyleciałby, albo by się to totalnie zmienilo. Zacząłem sie starać od momentu Jury, wtedy głosy jury mają znaczenie i decyduja czy wygrasz, a scenariusz czy byłbym w finale czy nie nie miał znaczenia, bo przewidziec sie tego nie dało. Wspominam dobrze jak rozjebalem prawie raz hoha tylko Laevia sobie strzeliła i drugi raz jak faktycznie rozjebalem przebiegłością Liama i ELma xD no i rozmowy z zupeczką zajebiste były

Laevia: Nie mam pojęcia, kogo powitamy w jury. To jest chyba pierwszy raz, kiedy nie potrafię nawet zgadnąć, bo każdy możliwy wynik ma sens. Jeśli HoH wygra Elmstreet – pewnie odpadnie Liam. Jeśli wygra Liam – obstawiam, że odpadnie Slimitch. A jeśli wygra Slimitch – wtedy stawiam, że odpadnie Elmstreet. Ciekawa jestem, czy cokolwiek z tego trafię, czy kompletnie przestrzelę. 😄 Jak wspominam sezon? Naprawdę super. Bardzo się cieszę, że zgłosiłam się do tej edycji – brakowało mi BB i nigdy nie ukrywałam, że to format, w którym czuję się najlepiej. Ten sezon był dla mnie istną mieszanką charakterów. Mam nadzieję, że mimo to wspólnie będziemy śmiać się w trakcie komentowania odcinków i zapomnimy o podziałach, które były w grze. Motyw edycji był świetny, a widać też było, jak dużo czasu, pracy i energii gospodarze włożyli w przygotowanie tego wszystkiego. To była naprawdę dopracowana edycja i ogromny szacunek dla organizatorów. Szkoda oczywiście, że nie udało się dojść jeszcze dalej, kto by nie chciał powalczyć w finale? ale to na pewno nie jest koniec. Mam nadzieję, że jeszcze będzie okazja wrócić do BB i spróbować raz jeszcze. Cieszę się, że mogłam byc częscią tak super sezonu. 😄

Hideaki: Myślę, że odpadnie Elmstreet albo Slimitch. Ja jestem zadowolona z mojej gry. Mogło być lepiej ale myślę, że NIE BYŁO ŹLE a na pewno wyszło lepiej niż się spodziewałam zgadzając się na udział :wyje~1: są wnioski do wyciągnięcia więc jeszcze jakiś self-improvement można zrobić. Jestem mega pozytywnie zaskoczona tą edycją, super sobie porównać wrażenia z teraz i z graniem 10 lat temu, jak bardzo wszystko poszło do przodu. Dużo zmian na plus. Sporo śmiesznych rzeczy się wydarzyło, o jednej nie powiem ale w pamięci mi zostanie! No i cast super, growo overall wyszło jak wyszło ale bardzo się cieszę, że poznałam tutaj tyle fajnych osób. Będzie komu kibicować w przyszłości ♥️

Carmella: Jeżeli Elm nie użyje głowy, to już za moment objawi się ku naszemu boku. Prowadzona Gierka Liama i Skibidi to swojego rodzaju sojusz finałowy. Oni są po prostu lepsi. To oni idą po trupach do celu – Elm to przekąska, orzeszek spośród migdałków. Czuję i widzę po sobie, że to był mój sezon. To była moja gra, której nikt się nie spodziewał, ale każdy potrzebował. Wiele rzeczy było mi rzucane pod nogi, ale tu gdzie jestem to dowód na to, że jeszcze trochę mi brakuje do perfekcji. Dałam po prostu grę roku (dla samej siebie). Postawiłam na cele, które odziwo udało mi się zrealizować. Niby takie głupie rzeczy, a tak potrafią mi umilić cały pobyt. Było wiele razy zaniechanie tego – próba rzucenia w pizdu, Ale dosłownie WSRTO BYŁO się nie poddawać. Wielokrotnie powtarzałam i Kamilowi i Maćkowi, że ich ORGI to jeden, wielki profesjonalizm. To jest coś, czego sie nie odzobaczy. To trzeba przeżyć. Tu trzeba mieć plan. Tu trzeba mieć pomysł na siebie – i ja to zrobiłam. Nie byłam po prostu Carmella w Bi Bi hals. Ja byłam superstar. A rachunek za opłacanie soundcloud wystawię speci, bo od trzech miesięcy ściągają mi z konta Kubańskie pesos:) Wielokrotnie mówiłam jak bardzo Was uwielbiam – to zaszczyt grać wśród Was, dla Was, u Was.

Kid: Hellooo hellooo. Ciężko mi powiedzieć kto będzie jedenastym jurorem, mam nadzieję, że nie będzie to Slim, ale znając życie nie może być tak pięknie i akurat to ona odpadnie😭. Mam nadzieję, że mimo wszystko uda jej się wygrać to zadanie o HoH (albo jeśli Liam je wygra to go przekabacić) i zobaczymy ją w finale! Co do samego sezonu – było NIESAMOWICIE. Pierwszy raz grałem w cokolwiek aż 92 dni i naprawdę było epicko. Wiadomo, były momenty lepsze, były też momenty trudniejsze, ale końcowo satysfakcja jaką mam z tego, że doszedłem tak daleko jest nie do opisania. Wiadomo, czuje lekki niedosyt, bo byłem o krok od finału, ale cmon, piąte miejsce to już myślę jakiś sukces! Mój gameplay nie był jakiś wybitny, popełniałem sporo błędów, ale cieszy mnie to, że w tym roku miałem chociaż jakieś pojedyncze momenty moich przebłysków geniuszu (jak wywalanie Edana np., to była mega akcja) więc no 100% porażki myślę z mojej strony nie było. Tyle poznałem tutaj super ludzi, z którymi dało się serio pogadać, że to hit, naprawdę. Mam mega dużo pozytywnych śmiesznych wspomnień już teraz z tej całej edycji, wszystkie piosenki, ślub marshy, dodawanie mnie do propozycji❤️,w ogóle ta cała akcja z tym safe house, wszystkie śmieszne rozmowy, naprawdę było megaaaa. Te 3 miesiące były na pewno bardzo wymagające, ale zdecydowanie było warto! Specia, Kamil, Meciek, jeszcze raz dzięki za to, że miałem możliwość grać w tak zajebistej edycji, już nie mogę się doczekać revealu zwycięzcy i odcinków❤️

Emery; swoja gre oceniam troche slabo i mi GLUPIO! czuje ze flopnelam, ale tyle sie u mnie dzialo, ze pas… na pewno poprawilabym kilka rzeczy – swoj dzienniczek i zwierzenia. chcialabym zeby lepiej mi szlo w zadaniach, chociaz BYLO KILKA ZADAN KIEDY BYLAM BLISKO! to mam wrazenie ze to dla innych nie ma wiekszego znaczenia. ale poza tym bardzo dobrze sie bawilam, zadania byly momentami zabawne i enjoyowalam nimi… na pewno caly cast i hostow bede wspominac dobrze

Kamil Chen Moonves: Otóż finałowym HoH został X, a ostatni juror to…. Z- Jak oceniasz swoja grę? Możesz dodać coś od siebie. napisać wrazenia, odczucia z sezonu, finału, czegoś zwiazanego z edycja, tego co wspominacie dobrze – co Ci w duszy gra.

Liam: Pod względem socjalnym uważam, że grałem bardzo słabo (poza posiadaniem dwóch RoD na etapie F3 😅 ). Nie pisałem na czatach publicznych, w wiadomosciach 1:1 tez szału nie było. Stabowałem bliskie osoby i czasami nie miałem odwagi im tego powiedzieć w twarz. Pod względem zadankowym jestem zadowolony z całości gry, a jeśli chodzi o strategię, to jak na to jak bardzo pozjebywałem sobie relacje i nie byłem w żadnym mocnym sojuszu (poza końcówką), to chyba naprawdę spoko wykorzystałem, to jakie miałem opcje i możliwości. Chociaż takie plusy socjalu kamienia (albo stabowania z nienacka…), bo wiele osób myślało, że nie warto mnie wyrzucać i dzięki temu dotarłem do F3.

Elmstreet: Gdybym miał ocenić siebie na zasadzie szkolnych ocen (1-6) to dałbym sobie mocne trzy z plusem xd Założenia były inne, wyszło jak wyszło. Nie uważam się za najlepszego gracza w edycji, ale na pewno wiem ile kosztowały mnie niektóre sytuacje i ile musiałem poświęcić żeby dotrwać do tego etapu. Będąc szczerym częściej bywało źle niż dobrze. Przez większość edycji znajdowałem się w niebezpieczeństwie i musiałem mocno tryhardowac aby przetrwać. Dopiero przy końcówce czułem się na tyle bezpieczny, że nie musiałem wkładać wiele pokładów energii, aby zostać w grze. Starłem się grać perfekcyjnie, a wychodziło na odwrót. Presja ze strony widzów, początkowy sabotaż od nich nie spowodował, że się poddałem. Kara od Laevii nie spowodowała, że się poddałem. Atmosfera w DR nie spowodowała, że się poddałem, i chyba z tego jestem dumny najbardziej. Na pewno miło będę wspominał relacje zawiązane w grze, śmiało mogę stwierdzić, że niektóre zostaną po sezonie na dłużej.

Slimitch: Wiem, że przez większość sezonu moja gra się nie wyróżniała niczym szczególnym, ale cieszę się, że mimo to udało mi się dotrzeć tak daleko i rozwinąć skrzydła. Dziękuję za szansę, bawiłam się bardzo dobrze :3 bardzo fajny, długi i treściwy sezon! Kocham hity Carmelli, flop zagrania ludzi, armię Mistralka, WOLNE ELEKTRONY<33, calle, IDV, mój f2 deal z Liamem… Szkoda, że nie dożył do samego końca :(( Gratulacje dla panów finalistów i powodzonka :CatBlush:

MOWY FINAŁOWE

Liam: Cześć wszystkim! Chciałem Wam podziękować za te 3 miesiące – naprawdę sporo się działo i miałem ogromny fun z bycia tutaj. Biorąc pod uwagę pierwsze tygodnie gry zupełnie nie liczyłem, że mogę zajść tak daleko, więc tym bardziej jestem wdzięczny, że jestem w tym miejscu.

W formularzu do tego sezonu zaznaczyłem, że moją taktyką jest bycie challenge beastem, mastermindem. Te prawie 100 dni zaserwowały mi mnóstwo lekcji pokory i zrozumienia, że format tego ORGa polega na czymś zupełnie innym…

Na początku taktykę miałem prostą – poznać jak najwięcej osób, zobaczyć z kim lepiej się dogaduję i postarać się stworzyć parę sojuszy, które pomogą mi zajść daleko. Niestety, ale rzeczy szybko przestały iść po mojej myśli – drama z Dexem i Malikiem, sojusz sześcioosobowy bardzo szybko wyszedł na jaw, a ja byłem na językach większości domu. Bycie w cieniu okazało się być niemożliwe, a niedługo potem trafił się pierwszy blok. Wiedziałem, że muszę się odciąć od wszystkich dram i wyjaśnić co mam do wyjaśnienia. W tamtym czasie starałem się pozyskiwać jak najwięcej informacji – rozumieć kto gra z kim, kto kogo lubi, kto jest niezdecydowany. Bardzo szybko było widoczne, że jest parę osób, które ma decydujący głos. Zależało mi na ich przychylności, bo wiedziałem, że one pomogą w przekonaniu osób niezdecydowanych. Zdecydowałem się wtedy z nimi podzielić informacjami – jeśli ktoś nie wiedział o co chodziło w dramie z Dexem i Malikiem, to wyjaśniałem i jasno tłumaczyłem, że ja swoją część przegadałem i nie chcę dalej się w to mieszać. Mówiłem, że nie rozpamiętuję przeszłości, nie generuje dram, jestem otwarty na dalszą współpracę i postaram się odwdzięczyć. Po tym bloku udało mi się wejść w dwa sojuszy, które potem pomogły mi przetrwać blok z Mistralkiem – pizza-4-sery-🧀 z Emery, Skadi i Hideaki oraz kle-kle-🐦 z Kidem i Elmstreetem.

Podczas Black Weeka wszyscy zobaczyliśmy, kto jest najbardziej zaufany i lubiany. Dzięki temu, jeszcze lepiej zrozumiałem kto z kim trzyma i jakie grupki już się uformowały. Dotarło do mnie, że m.in. przez dramy z pierwszych tygodni nie jestem (a przynajmniej nie czułem się) częścią żadnej z tych grup – jednak byłem całkiem blisko z pojedynczymi osobami. Doszła do tego drama z Elmstreetem przez którą przestaliśmy sobie ufać, więc relacja, o którą dbałem od początku została skreślona. To był moment, gdzie obawiałem się, że jedyne co mi zostało, to dryfować i liczyć na to, że nikt mnie nie będzie targetować.

Nadzieja przyszła wtedy, gdy przetrwałem blok z Mistralkiem (na szczęście dzięki Trust Vote widać było jak dużym threatem jest). W tym momencie zacząłem sobie uświadamiać, że jeśli chcę dojść daleko, to muszę znaleźć inne niepopularne/mniej lubiane osoby, którym odpadli bliscy sojusznicy. Po odpadnięciu Mistralka zbliżyłem się do Slimitch, Edana i Alexa. Wiedziałem, że Alex i Edan są bardzo blisko siebie, więc uznałem, że najlepiej będzie jak dogadam się ze Slimitch. Slim w tamtym momencie również nie była zbyt popularna i miała swoje flopy, więc dogadaliśmy się na F2. Po odpadnięciu Zupeczki zależało mi na tym, by zdobyć na nowo zaufanie Elmstreeta i zbliżyć się do Carmelli (bo ich sojusz z Malikiem i Zupeczką już całkowicie się rozpadł). Powoli rzeczy szły po mojej myśli i trzymałem z mniej popularnymi osobami.

Początkowo nie chciałem się wychylać i wolałem być w cieniu, ale okazało się to niemożliwe po tym, jak Elmstreet trafił na blok ze Skadi. To był moment, w którym zorientowałem się, że zaraz Skadi i najbliższe jej osoby będą mogły mieć większość głosów i zaczną odpadać osoby, które nie mają swoich mocnych grupek (w tym ja). Pomogłem w zorganizowaniu tego, by Elmstreet został – jemu doradziłem dogadanie Carmelli i Malika, a sam rozmawiałem z Alexem i Edanem. Myśleli o wygłosowaniu Skadi, ale obawiali się, że nie zbierze się większość. Jak usłyszeli, że też wolę zostawić Elmstreeta, to tym bardziej byli chętni na ten ruch. Slimitch wtedy najbardziej się wahała i prosiła nas byśmy do remisu nie doprowadzali. Problem w tym, że remis to było najlepsze co dało się wtedy ugrać. Poprosiłem Alexa i Edana, by ją przekonali, bo sam bałem się, że jak ja będę naciskać na Elmstreeta u Slimitch (gdzie wiedziałem o ich dramie), to jest większa szansa, że uzna, że za bardzo mi na nim zależy i go wyrzuci. Elmstreet został, więc teoretycznie sprawy poszły po mojej myśli, ale też nie byłem zadowolony z tego jak przeprowadziłem ten temat ze Skadi i niektórymi z jej bliskich sojuszników – zrozumiałem, że byłem niekonkretny i nieszczery. Wierzę, że po tej sytuacji wyciągnąłem wnioski.

Mniej więcej w tamtym czasie wróciliśmy z Elmstreetem do deala F2. Na etapie F12-F10 miałem dogadane dwa F2 deale z osobami, które faktycznie nie były zbyt popularne i nie miały zbyt mocnych grup. Za sukces uznaję to, że udało mi się ich pogodzić po tym jak mieli swoją dramę na kanale publicznym. Dodatkowo było parę sytuacji, gdzie osoby, z którymi nie byłem blisko próbowały iść na deale z Elmstreetem i Slimitch, ale starałem się wtedy interweniować u nich tłumacząc, że nasza trójka ma dużo większą szansę zajść do etapu końcowego jak będziemy się trzymać razem. Myślę, że oboje zaufali mi na tyle, że Elmstreet zagłosował na Carmellę, z którą był blisko, a Slimitch na etapie F4 po Veto powiedziała, że mogę zdecydować z kim mamy iść do F3. Nie spodziewałem się, że z dwoma osobami, z którymi miałem F2 deala dojdę do F3, ale wierzę, że też była w tym jakaś moja zasługa.

Podsumowując – nie chcę Wam wciskać jaką to zajebistą grę miałem, że to wszystko było częścią większego planu i dzięki temu tu jestem – bo doskonale wiem, że tak nie było. Plany co chwilę się sypały, ja robiłem głupie ruchy, które negatywnie wpływały na relacje, więc po prostu starałem się adaptować do sytuacji i chciałem ratować to, co się jeszcze dało. Pomimo tych błędów próbowałem działać, a nie czekać aż nadejdzie cud/zostanę wygłosowany. Od czasu przetrwania mojego bloku z Mistralkiem zależało mi, by na wszystkich kolejnych blokach odpadały osoby lubiane/popularniejsze – uważam, że po Black Weeku były może 1-2 bloki, gdzie nie odpadł mocniejszy gracz (nie, spokojnie, nie twierdzę, że to głównie moja zasługa, ale wierzę, że w przypadku niektórych bloków miałem swój widoczny udział). Wiem, że podczas tego sezonu stabnąłem parę bliskich osób – nie jestem z tego dumny, bo zdaję sobie sprawę, że to głównie tym osobom zawdzięczam, że nie odpadłem duuużo wcześniej. Robiłem to, bo domyślałem się jaka jest moja pozycja w domu i po prostu obawiałem się, że nawet jak jakimś cudem dotrę z tymi osobami do finału, to przegrywam z nimi praktycznie do 0.

Tak wyglądała moja pełna wybojów gra. Podczas tych dni przeżyłem od groma radości, smutków i wyrzutów sumienia – jednak naprawdę dobrze się bawiłem i dziekuję Wam za to, że byliście tego częścią. W trakcie sezonu dostałem od części z Was parę gorzkich słów, a jeszcze więcej spodziewam się w pytaniach od Was. Dziękuję Wam wszystkim za tę szczerość, bo ona też sprawiła, że miałem swoje reality checki, nie byłem cały czas Delulu Liamem i wiedziałem co zrobiłem źle i co jestem w stanie poprawić. Cofnąć czasu nie mogłem, ale przynajmniej starałem się nie powtarzać tych błędów i chciałem w pełni wykorzystać opcje, które jeszcze mi zostały.

Dziękuję, jeśli przeczytaliście tę mowę – chciałem postawić na szczerość i samoświadomość.

Coś, czego zabrakło mi parę razy w tym sezonie.

Elmstreet: Cześć wszystkim! Na wstępie chciałbym przede wszystkim podziękować za możliwość udziału w tym wyjątkowym sezonie! Prowadzącym za organizację, bo Wasze edycje zawsze prowadzone są na bardzo wysokim poziomie, ale to już na pewno wiecie! Dziękuję wszystkim uczestnikom, tym co odpadli wcześniej i tym, co odpadli później. Dziękuję moim współfinalistom, którym życzę powodzenia. Dziękuję również widzom, którzy dawali mi dużego kopa, abym wziął się w garść. Zgłaszałem się do tej edycji z chęcią dobrej zabawy, pobicia swojego wyniku z ósmej edycji, w której zająłem dziesiąte miejsce oraz poznania nowych ludzi. Większość udało mi się zrealizować, więc finalnie jestem z tego zadowolony. I dumny, choć… nie ze wszystkiego. Gra ruszyła z kopyta od razu, ale moim nastawieniem był wewnętrzny chill i nie zakładanie sojuszy, które w grze tak naprawdę formują się dopiero po jakimś czasie. Przez kilka tygodni nie założyłem ani jednego sojuszu/ugrupowania, tylko to do mnie dochodziły propozycje z różnych stron. Skupiłem się na budowaniu relacji i chciałem otrzymywać propozycje a nie je tworzyć i jak widać to działało. Moje założenia odnośnie dystansu i bezstresowej gry poszły się jebać, kiedy doszły emocje i paranoja podczas bloku Dexa i Liama. Zbłądziłem – nie pierwszy i nie ostatni raz próbując wmawiać ludziom, że Dex się poddał. Wykorzystałem ludzką słabość i chwilowe złe samopoczucie, od niczego nie uciekam i do wszystkiego się przyznaję. Dorzućmy jeszcze dwukrotny sabotaż widzów i wiedziałem, że czeka mnie dużo roboty, aby stanąć na nogi.

Zdradzałem. Okłamywałem. Manipulowałem. Podlizywałem się. Byłem podstępny. Byłem fałszywy. Byłem prostytutką tego sezonu i szedłem tam, gdzie dawali mi więcej. Byłem też lojalny. Prawdomówny. Autentyczny. Byłem pasażerem wielu statków, na które musiałem przeskakiwać, żeby przetrwać. 🚢

🚢 Pierwszym statkiem był rejs z Liamem. Relacja z układem f2 założona już od 3 dnia w grze, jak widać, dobrze zrealizowana, ponieważ doszliśmy tak daleko. Zgłaszając się do gry wiedziałem, że w edycji muszę mieć osobę, której mogę ufać na 100%. Tak też było. Mogliśmy na sobie polegać, wzajemnie się ratować, przegadywać wszystko. Do czasu aż… Doszło do mnie, że Liam ma podobną taktykę z Kidem. Potwierdziło mi to kilka osób, budowałem swoją pozycję i moje relacje z ludźmi były coraz lepsze. Zacząłem szukać u nich poparcia na wypadek morskiej katastrofy. 🚢 Drugim statkiem był sojusz z Malikiem, Zupeczką i Avenem – zaraz po głównym twiście sezonu, kiedy wszystkie relacje wyrzuciło morze. Do tego doszedł również sojusz SIEROT, czyli wszystkich tych, którzy poczuli się zdradzeni przez osoby będące w naszym mniemaniu tymi „zaufanymi”. Dopiero kiedy odpadł Aven, a Zupeczka i Malik nie ukrywali chęci dojścia we dwójkę do finału, doszło do mnie, że będę tym trzecim. Co zrobiłem? Przeskoczyłem na inny pokład. Byłem na trzecim miejscu, nie chciałem tkwić w sojuszu, gdzie nie jestem priorytetem, a przede wszystkim nie chciałem zafiksować się na jednej grupie i być z nią łączony. Byłem otwarty na innych, w każdym momencie gry. 🚢 Trzecim statkiem stała się dla mnie Skadi. Kiedy wygrała Hoha wiedziałem, że muszę działać, bo nasza relacja nie wyglądała za dobrze. Sprzedałem się za coinsy – dosłownie. Przelałem cały mój big brotherowy hajs i dzięki przewadze wysłałem jej całą kwotę na konto. Skadi wygrała i mimo, że nasze strategiczne plany gdzieś się rozbiegały to nie poddałem się i zrobiłem wszystko, aby przetrwać. Ocalałem. Ona niestety nie, bo zaraz wpadliśmy na blok, a ja musiałem wskoczyć do nowego statku.

🚢 Kolejny rejs to rejs, do którego zaprosił mnie Edan, o którego względy walczyłem przez całą edycję – naprawdę wiele mi to zajęło, żeby go do siebie przekonać. Irytował mnie fakt, że mi nie ufał – bo tak – i nie chciał dawać mi szansy, a ja nie mogłem sobie pozwolić na to, aby ktoś we mnie celował. Zaufał mi, a ja po raz kolejny mogłem założyć ciepłe kapcie, kiedy w grze potęgowały się kolejne konflikty. 🚢 Piąty statek to statek należący do Kida. Wrzucenie go na blok obok Laevii było dobrym ruchem, ponieważ paradoksalnie od tego momentu nasza relacja zaczęła dopiero nabierać tempa i starałem się ją pielęgnować, choć koniec końców nie stchórzyłem i zrobiłem to, co wydawało się dla mnie najlepsze w tamtym momencie. Pominę fakt, że targały mną emocje, czułem już ogromne zmęczenie grą. Ułatwiłem sobie końcowy etap – zdradzałem, kłamałem. Później Kid został następnym Hohem, o którego względy walczyłem i finalnie nie zostałem nominowany na samej końcówce gry. W międzyczasie pielęgnowałem kontakt z Liamem po wcześniejszym dystansie, co znacznie zwiększało moje rozeznanie w grze. Jestem mu wdzięczny za tą współpracę. Nie zawsze też byłem największym chujem – relacje z Liamem, Rose, Mistralkiem i Hideaki uważam za jedne z prawdziwszych, jakie tutaj zawiązałem.

Postanowiłem porównać swoją mowę do tonących statków. Do pasażera, który musiał się z niektórych ewakuować i próbować nie utonąć. I jak ten pasażer, często w panice, w poczuciu zagrożenia łapałem się wszystkiego, w międzczasie popełniając szereg błędów, z których dumny nie jestem. Największym błędem było wysłanie screena do Laevii, który jakby nie patrzeć podkopał jej pozycje w grze. Spierdoliłem po całości, choć jedyne czego nie dam sobie wmówić to to, że działałem z pobudek osobistych. Nawet jak napisała żebym spierdalał to wciąż nie przekreślałem jej w grze, bo uważam, że jesteśmy do siebie podobni i po prostu dalej ją lubię. Zdawałem sobie sprawę z tego, że zadaniowo wiele nie ugram, dlatego musiałem postawić na coś, w czym odnajdywałem się idealnie – gra socjalna, relacje w grze. Uważam, że jestem idealnym przykładem tego, że nie trzeba być bestią zadaniową, żeby dotrzeć do samego finału – wystarczy zaangażowanie, bycie na bieżąco i oczywiście… bycie szczurem tonącego statku, który zawsze czujny ucieka z niego pierwszy nie bez powodu. Nie przepuszczałem kobiet i dzieci przodem, wygrałem raz Hoha i nie bałem się nominować największe zagrożenia w grze. Gdyby nie zawarte relacje w edycji – nie przetrwałbym swojej kary. To było ryzyko, które się opłaciło. Nikt mnie tu nie dociągnął, podejmowałem takie decyzje, które pozwalały mi dotrwać jak najdalej. Na sam koniec powiem, że rozumiem Wasze rozgoryczenie i żal. Rozliczcie mnie z tego. Jakąkolwiek decyzję podejmiecie ja cieszę się, że miałem możliwość z Wami grać, bo choć w edycji miałem wiele meltdownów, o których nie chcę pisać, to zawsze wspomina się te dobre rzeczy. Dziękuję.

Slimitch: Cześć wszystkim! Na samym początku chciałabym wam wszystkim bardzo podziękować za ten superowy sezon! Gdyby nie wy, nie byłoby tyle ikonicznych chwil, a przede wszystkim nie byłoby mnie tu teraz w finale 😻 Gratuluję też awansu mojemu współfinaliście! Dotrzeć do finału to nie lada wyczyn ❤️ Tą mową postaram się przybliżyć wszystkim moją grę :3 Podczas pierwszego tygodnia nie miałam zbyt wielkiego pola do popisu, ponieważ zostałam wrzucona do safe house i czekałam na swoją kolej wejścia do gry, rozmawiałam więc tylko z innymi safe-houserami. Złapałam dobry kontakt z Kidem, a jeszcze lepszy z Edanem, więc założyliśmy mój pierwszy sojusz. Po wejściu do głównego domu Edan pozostał moim sojusznikiem. Zbliżyłam się do Mistralka, próbowałam gadać ze Skadi z którą założyłam sojusz, a także z mocną wtedy zadaniowo i socjalnie Zupeczką. Pielęgnowałam kontakty z wybranymi osobami i od czasu do czasu przypominałam o swojej obecności reszcie, także tym mniej aktywnym ludziom. Pozwoliło mi to przetrwać pierwsze tygodnie bez żadnego problemu, do tego nikt nie uważał mnie za jakiekolwiek zagrożenie, miałam za to pole do obserwacji gry z bezpiecznego boku. Wtedy też powstał mój główny sojusz w pierwszej połowie gry, czyli wolne elektrony – z Mistralkiem, Psychą i Alexem.

W Blackmail week straciłam dwójkę pobocznych sojuszników, oraz jedną bliską – Psychę. W tym tygodniu także popełniłam flopa, gdyż chcąc zbliżyć się do Rose, powiedziałam jej info, że Mistralek myślał nad wyrzuceniem Laevii lub Skadi, a ona przekazała to Mistiemu i uwierzyła mu, że był to mój pomysł. Przez to chwilowo byłam targetowana, o czym jednak dowiedziałam się po czasie. Nie poddałam się i starałam się odbudować ich zaufanie, dzięki czemu Mistralek wyznał mi, że mnie targetował oraz pisał ludziom średnie rzeczy na mój temat i nasza relacja się naprawiła, a Rose po czasie powiedziała, że chciałaby ze mną grać. W kolejnym tygodniu na blok wszedł Mistralek, lecz po poprawie naszych stosunków nie chciałam go targetować. Był na bloku z Liamem, z którym nie miałam wtedy żadnych konkretnych relacji, więc do Mistralka było mi po prostu bliżej. Przez większość tygodnia mówiłam ludziom, że wolę zagłosować w większości bo nie ciągnie mnie do żadnej ze stron, jednakże mieszkańcy domu odbierali to źle, a zwłaszcza Elmstreet, który wysłał mi dowód na wydarzenie, które miałam już dawno przegadane z Mistralkiem oczekując, że to zmieni moje spojrzenie na nominowanego i z wielką determinacją na niego zagłosuję. Nie chciałam dać się mu zmanipulować i ostatecznie nie zagłosowałam z większością, ale też nie zagłosowałam z wolą Elma.

Po eliminacji Mista musiałam zacząć działać. Uznałam, że dobrym pomysłem będzie poszerzenie horyzontów – stworzyłam duo z Liamem, jednak nadal dbałam o relacje bezpośrednio z Alexem oraz Edanem. Niestety, przez wcześniejsze wydarzenia zostałam nominowana przez Skadi, ale na szczęście uratowałam się veto challenge. Chwilę później wygrałam HoH podczas Double Eviction i bez wahania nominowałam Skadi i Elmstreeta, z którymi miałam najwięcej problemów w przeszłości. Uznałam, że wyrzucenie Skadi będzie lepszym pomysłem, bo była faworytką, tak też zrobiłam. Dzień później zawiązałam z Liamem F2 deal, ponieważ zrozumiałam, że grając under the radar nie wygram finału z najlepszymi zawodnikami, a jego gra nie była wybitna, dzięki czemu ten stał się moim głównym sojusznikiem aż do końca gry. Wtedy też utworzył się mój nowy main sojusz – ja, Liam, Alex i Edan, a także będący w miarę blisko Liama Elmstreet. Trochę nadszarpnęłam ich zaufanie gdy spowodowałam niepotrzebną dramę z Laevią, jednakże szybko zrozumiałam błąd i starałam się naprawić te relacje. Gdy zaczęli odpadać moi bliscy sojusznicy, zrozumiałam, że wiele rzeczy może nie wyjść przez głupie błędy, dlatego w tym czasie zbliżyłam się do Elmstreeta i założyliśmy więc sojusz F3 (ja, Liam, Elmstreet) z którym chciałam grać do końca. Był to w zasadzie sojusz flopów, gdzie żadne z nas nie miało dużych szans na zwycięstwo z kimkolwiek, dzięki czemu zyskiwaliśmy w starciu między sobą. Wiedziałam, że tylko w ten sposób mogę wygrać edycję.

Zrobiłam z Liamem deala w którym wyrzucamy Laevię > Hideaki > Kida > Emery. Liam bardzo chciał wywalić w tym łańcuszku Kida jako pierwszego, a Hideaki jako ostatnią, jednakże przekonałam go, że Hide to większe zagrożenie (przynajmniej dla mnie 😏). Na bloku Hide Kid rozważał targetowanie Kida, jednakże wybiłam mu ten pomysł z głowy. Gdy w grze oprócz nas zostali już tylko Emery i Kid uznałam, że muszę urobić Kida, aby był po mojej stronie, na wypadek jego potencjalnego zwycięstwa w HoH Challenge. Tyle go drążyłam, tyle mu słodziłam, tyle z nim pisałam, że to dzięki mnie jest w grze, że chcę z nim grać, że safe houserzy muszą slaynąć, że w końcu udało mi się go przekonać, aby nie nominował mnie w pierwszej kolejności, gdy tego HoHa faktycznie wygrał. Namówiłam go, aby wrzucił na blok Carmellę, tworząc jej wizję jako dużego zagrożenia. Kid w to poszedł, a gdy przejrzał na oczy, było już za późno. Przez resztę gry moja sytuacja była bardzo stabilna.

Statystyki:

JURY QUESTIONING

Skadi: Gratulacje finału Czy jest coś w swojej grze, co teraz, z perspektywy finału, zrobiłbyś inaczej?

Liam: hej Skadi! Dzięki za pytanie. Rose zadała mi bardzo podobne pytanie, więc pozwól, że u Ciebie rozpiszę co bym zmienił po tym jak skończył się Black Week, a u Rose opiszę co bym zmienił przed tym momentem. Twoja eliminacja – zrobiłem tam tak wiele błędów relacyjnych, że chyba bardziej się nie dało. Nie byłem w stanie Ci powiedzieć wprost w twarz, że będę na Ciebie głosować (pomimo tego, że uważałem, że to jest lepsze dla mojej gry). Podobnie było wtedy z Hideaki i Laevią – wobec których też nie powiedziałem o moich planach. Z Laevią rozegrałem to jeszcze gorzej, bo pisałem jej, że się zastanawiam kto się wyłamie, a sam to zrobiłem – nie wiem co było w mojej głowie wtedy, ale na pewno nie rozum. Wisienką na torcie jest wiadomość pożegnalna do Ciebie, którą napisałem pod presją czasu i bez myślenia jak bardzo fatalna jest. Strzeliłem sobie Hat-tricka pod względem błędów relacyjnych i było to dla mnie ogromną nauczką. Jak Malik był nominowany z Edanem i Carmellą, to próbował mnie przekonać bym jego zostawił. Zaczął mi mówić, że jest chętny do wyrzucenia Alexa i próbował mi proponować jakieś deale. Zamiast powiedzieć mu wprost, że nie jestem zainteresowany, to przyjąłem to co powiedział i poleciałem do Alexa i Elmstreeta z tą informacją, by pokazać, że im ufam. Alex niestety nie był mi w stanie uwierzyć (ale cieszę się, że chociaż mu to powiedziałem i zachował to dla siebie), ale za to drugi raz bym nie mówił tego Elmstreetowi. Miał wtedy dramę z Malikiem i wszystko mu wygarnął, w tym to, że wie o tym, że Malik chce wygłosować Alexa. Od tego czasu Malik regularnie mnie nazywał wężem i cóż, nie dziwie mu się. Zatem Alexowi bym jeszcze raz to powiedział, ale Elmstreetowi już nie. Przyjście do Laevii i próba wyjaśniania z nią spraw jak była HoHem – było to zbędne i całkowicie rozumiem, że osiągnąłem efekt odwrotny do zamierzonego. Próba nominacji Kida jak nawet nie był opcją – czuję, że to był gwóźdź do trumny w mojej relacji z Kidem i od tamtego czasu, to zaufanie było bardzo małe. Niby zabawne i epickie, ale pod względem gry bardzo sobie utrudniłem życie. Nie jestem zadowolony jak wygladały moje rozmowy z Laevią, Hideaki i Kidem w tygodniach, kiedy odpadali. Czuję, że mogłem więcej zrobić, by zmniejszyć damage control, ale wybrałem parę złych ścieżek. Pewnie dużo wcześniej należało być konkretnym i szczerym – kolejne nauczki.

Skadi: Gratulacje finału Jakim podejściem kierowałeś się w grze, bardziej relacjami czy strategicznymi decyzjami?

Elmstreet: Kierowałem się i tym i tym. Czasem musiałem oddzielić socjal od strategii oraz strategię od socjalu. Czasem nie miałem rozumu i popełniałem błędy, a czasem wchodziłem na wyższy bieg strategicznych rozważań, które naprawdę mi wychodziły.

Skadi: Gratulacje dojścia do finału Na czym najbardziej opierałaś swoją grę w tym sezonie?

Slimitch: Wydaje mi się, że zdecydowanie największe bezpieczeństwo dawało mi wygrywanie zadań o veto. Dobrze działało też granie under the radar przez bardzo długi czas, dzięki czemu ludzie mnie nie targetowali, bo nie byłam uznawana za jakiekolwiek zagrożenie. Myślę, że połączenie tych dwóch czynników pozwoliło mi przejść przez wiele tygodni bez jakiegokolwiek większego targetu z którejkolwiek strony

_____________________

Rose: Hejo Liam! Gratulacje dostania się do finału :>🤍 Przychodzę do ciebie z pytankiem: Czy patrząc wstecz, zrobiłbyś coś inaczej? Co i dlaczego?

Liam: Hej Rose! Dziękuję za gratulacje i pytania! Skadi zadała mi bardzo podobne pytanie, więc pozwól, że u Ciebie opiszę co bym zmienił w swojej grze do Black Weeka włącznie, a resztę gry rozpiszę u Skadi. Na początku bardzo zależało mi na sojuszach. Myślałem, że pogranie z Malikiem to doskonały pomysł, ale powstała z tego drama, sojusz 6osobowy, w którym byłem wyszedł na jaw i to był początek moich problemów. Zdecydowanie bym nie pushował o te sojusze tak wcześnie, a tym bardziej nie z Malikiem (bo mamy tak różne style gry, że zorientowalem się, że trudno byłoby się tam zgrać) :wyje~1: Myślę, że na początku bym po prostu był bardziej aktywny w rozmowach na privie. Było parę osób, z którymi mi kliknęło i potrafiłem gadać bez problemu długi czas o prywacie, ale wiem, że też było parę osób, z którymi byłem bardzo socially awkward i nie potrafilem wyłapać vibe’u. Myślę, że przez to wylądował na obu moich blokach. Pisanie więcej na czatach grupowych, ale w mojej głowie wszystko co tam chciałem pisać bylo cringe’owe. :wyje~1: Gdybym wiedział, że mogę dostać nominacją za to, że bez mrugnięcia wysyłam swoje sekrety, to też bym się troche pohamował… Podczas ostatniej eliminacji w Black Weeku nie miałem odwagi powiedzieć Avenowi, że leci. On i tak o tym wiedział, więc nie mam żadnego sensownego wytłumaczenia dla tego – po prostu kolejny mój błąd w kwestii socjalnej. Zatem jak widzisz – większość jest związana z ludźmi, relacjami i błędami, które popełniłem. Zdecydowanie mam wiele rzeczy, które bym zmienił.

Rose: Hejka Elm! Gratuluję ci dostania się do finału🩷 Przychodzę do ciebie z jednym pytaniem: Kogo w grze najbardziej niedoceniłeś i dlaczego?

Elmstreet: Nie doceniłem Slimitch. Na początku była podatna na innych, zwłaszcza na Mistralka, wydawała się jakby nie posiadała własnego zdania. Później okazała się challenge beast sezonu i z tego co się orientuję, dokonywała deale z ludźmi. Nie doceniłem również Alexa, który wydawało mi się ma znikomy socjal. Nic bardziej mylnego! Okazało się, że ma dobrą pozycję w grze i jest w sojuszach z różnymi ludźmi.

Rose: Hejka Slimitch! Gratuluję ci kochana dostania się do finału! 🩷 Nie mam w planach męczyć, więc przychodzę z jednym pytaniem: Której decyzji w grze najbardziej żałujesz i dlaczego?

Slimitch: Moim największym błędem było chyba zrezygnowanie z przekonywania Liama do głosowania na Carmellę w F11. Po tym, jak Alex mnie ghostował wiedziałam, że nie zmieni z dupy swojego głosu XDD więc teraz po czasie uważam, że powinnam dłużej drążyć temat i przekonać go, żeby zostawił tego Malika do następnego razu, bo uratowanie Edana było dużo ważniejszym celem (którego niestety nie udało się osiągnąć)

_____________________

Alex: Czy uwazasz ze byłeś otwarty na innych ludzi w tej edycji i jak uzywales nabyte relacje na swoją korzyść Ktory moment w twojej grze zdefiniowal to w jaki sposob będziesz grac

Liam: Hej Alex! Dzięki za pytania! Tak, uważam, że na znaczącą większość osób byłem otwarty. Chyba osobą, którą najbardziej odpuściłem był Malik – mieliśmy dramy na początku i czuję, że potem nie było opcji odbudować tego (i przyznaję, że też aż tak o to nie zabiegałem, bo po prostu nie czułem, by nasze style gry dało się jakkolwiek połączyć. Trochę szkoda, bo pewnie byłoby ciekawie). Jednak było sporo osób, z którymi nie rozpamiętywałem przeszłości i jak widziałem, że oni są chętni na grę ze mną, to byłem na to otwarty. Ty mnie wrzuciłeś na blok, ale nie czuję, bym jakkolwiek się przez to na Ciebie zamknął. Ba, sam zabiegałem o to, by nasz kontakt się poprawił, bo wiedziałem, że wcześniej nie był za dobry. Aven, Slim, Edan na mnie głosowali, a potem byłem otwarty na grę z nimi i ze Slim doszedłem do F3, chociaż na początku nasze drogi były bardzo daleko od siebie. Wydaje mi się, że połączenie z Tobą, Edanem, Slimitch, Carmella i Elmstreetem pomogło w tym, byśmy powoli zaczęli wygłosowywać resztę domu, która była bardziej lubiana i w mojej ocenie była groźniejszymi graczami. Stworzenie tej grupki i trzymanie się jej wiele razy sprawiło, że odpadały osoby na blokach, z którymi szans w finale najmniejszych bym nie miał. Dodatkowo wierzę, że ten socjal pomógł mi przetrwać oba bloki – na bloku z Dexem odciąłem się od wszystkich dram i po prostu mówiłem ludziom jak zamierzam grać i że mogą we mnie widzieć sojusznika, który nie generuje problemów. Z Mistralkiem domyślam się, że zostałem, głównie dlatego, że on był threatem, ale wierzę, że część sojuszników po prostu chciała mnie zostawić, bo woleli ze mną grać. Coś co zdefiniowało cały mój gameplay były wydarzenia w pierwszych tygodniach – nie nawiązałem aż tylu kontaktów, miałem dramę z Dexem i Malikiem, trafiłem na blok i już wtedy były glosy, że robię calle z ludźmi. Spierdoliłem wiele rzeczy w relacjach i nie czułem, że mam jakkolwiek to odbudować. Mocne grupki się wtedy zawiązały, a ja byłem trochę z boku. Wtedy zorientowałem się, że muszę znależć osoby, które mają równie wiele błędów, średni socjal i się ich trzymać, bo czułem, że więcej opcji mi nie zostało.

Alex: Jaki jest twoj najwiekszy strategiczny ruch w tym sezonie i jaki mial wplyw na cala edycje Jak oceniasz swoj socjal s tej edycji

Elmstreet: Trochę muszę się powtórzyć, bo pytania się powielają, a nie chcę wymyślać czegoś nowego xd Zdecydowanie mój Hoh był dobrym ruchem strategicznym, kiedy wyeliminowałem Laevie, a z Kidem pomimo wrzucenia go na blok mogłemiec okazję do poprawienia naszej relacji co w późniejszym etapie gry znacznie mi pomogło! Socjal oceniam dobrze, postawiłem w tej grze na relację, które doprowadziły mnie naprawdę daleko, choć ich „sfinalizowanie” nie poszło już tak gładko, bo szczerze mówiąc sporo osób po prostu oszukałem.

Alex: Jak zmienila sie twoja gra od momentu odpadniecia Mistralka Jakbys miala cos zmienic w swojej grze to co bys zrobiła

Slimitch: Wpłynęło to dobrze na moją grę, bo o dziwo najwięcej flopów jakie popełniłam było związane Mistralkiem :wyje: dodatkowo gdy odpadł Mistralek to zrozumiałam, że moja gra nie prowadzi do zwycięstwa z każdym, więc skupiłam się na tworzeniu sojuszu flopów, co się udało więc była to jak najbardziej dobra zmiana :podnieta: W mojej grze zmieniłabym tempo. Moja gra under the radar trwała zdecydowanie zbyt długo, przez co nie jestem archetypem winnerki :wyje: więc gdybym cofnęła się w czasie to zaczęłabym grać na poważnie szybciej

_____________________

Malik: Który z pozostałych finalistów powinien wygrać jeśli nie ty, uzasadnij i wskaż konkretnie jedną osobę.

Liam: Pomimo tego jak blisko grałem z Elmstreetem, to wskażę Slimitch. W ostatnich tygodniach sezonu widać było u niej znaczącą poprawę. Zaczęła mieć własne zdanie, tworzyła plany i naprawdę nieźle prowadziła Jury Management (nawet mi się pochwaliła, że już ma parę głosów dogadanych). Wygrała sporo zadanek, była otwarta na różne opcje, potrafiła się przyznać do błędu i po prostu czuję, że miała mniej dram niż Elmstreet.

Elmstreet: t: Myślę, że Liam. Zawsze wychodziłem z założenia, że nie myli się ten, kto nic nie robi. Moim zdaniem Liama gra nie była najlepsza, czasem nie była mądra, ale jednak była angażująca i z pasją. Skąd to wiem? Byłem z Liamem bardzo blisko, nasze gry z resztą są trochę do siebie zbliżone. Slimitch obijała się połowę sezonu i jej sytuacje uratowała zdolność w zadaniach. Owszem, zadania są ważne, ale to Liam bardziej ryzykował, Liam był na bieżąco i tworzył relacje w grze. Taka jest moja opinia!

Slimitch: Liam, ponieważ hejt na niego jest bardzo forced. Imo nie grał źle, miał swoje momenty i miał wiele dobrych pomysłów! Nie zawsze mu wychodziło, ale widać, że zawsze bardzo się starał stawiać na swoim i kroczyć do celu

Malik: Jakbyś musiał przywrócić jedną osobe z odpadniętych i wstawić ją za jedną osobę ze składu Top 4 (nie możesz wybrać siebie) to kogo za kogo byś podmienił?

Liam: Zdaję sobie sprawę, że nie jestem zbyt lubiany (ładnie mówiąc) wśród uczestników domu BB przez wszystkie sytuacje, które miały miejsce. Biorąc to pod uwagę, zależało mi, by dojść daleko z osobami, które nie miały dużo mocnych relacji, nie były popularne, miały swoje dramy i popełniały błędy – czuję, że tylko z takimi osobami miałbym jakiekolwiek szanse na wygraną w finale. Idąc za tymi argumentami wziąłbym do finału Edana i wymienił go ze Slimitch. Slimitch w ostatnich tygodniach poprawiła swoją grę i już nie była flopem, więc dlatego bym ją wymienił. A Edan? Miał swoje dramy, parę razy reagował emocjonalnie i się wyłączał z rozmów. Czuję, że nie miał aż tylu bliskich relacji w domu, więc patrząc na to z kim miałbym jakieś szansę na wygraną w finale z pozostałych Jurorów, to wybrałbym jego.

Malik: Nie mając na swoim koncie żadnych sukcesów w tej edycji, jeśli miałbys wskazać jakiś argument do pytania „co zrobiłeś lepiej od innych finalistów i dlaczego ty powinieneś wygrać”?

ElmstreeMyślę, że byłem bardziej odważny od pozostałych finalistów pod względem zmiany stron i kombinowałem na wszelkie możliwe sposoby, aby przetrwać. Skakałem po ludziach jak Gumisie z bajki po soku z Gumijagód, zdradzałem i grałem „bez skrupółów”.

Malik: Który prowadzący jest twoim ulubionym i którego byś szarpała jak reksio szynke?

Slimitch: Moim ulubionym hostem jest Spectara ponieważ jestem feministką i kobiety górą!! Robi fajne predictions :CatBlush: daje iconic teksty :CatBlush: była główną gwiazdą iconic hoh challenge :CatBlush: a Meciek i Kamil są wspaniali jako duo!

_____________________

Laevia: Liam, jesteś dla mnie absolutnym fenomenem ORG. Naprawdę nie mam pojęcia, jakim cudem znowu dotrwałeś do finału, a jednocześnie wszystko wskazuje na to, że… znowu możesz go nie wygrać. Mimo wszystko, gratulacje! Miałeś najtrudniejszy start ze wszystkich tutaj. Przetrwałeś blok z Dexem, przetrwałeś blok z Mistralkiem. Nie będę się rozwodzić nad tym, jaki był Twój realny wkład, bo pewnie o tym opowiedziałeś już w swojej mowie. Ale jedno mogę stwierdzić z pełnym przekonaniem: nie masz w sobie ani grama lojalności wobec osób, które Cię wtedy ratowały. A że większość tych ludzi siedzi dziś w jury… no cóż, czeka Cię ciężka przeprawa. Powodzenia, bobasku, i błagam, nie spierdol tego teraz. Zaczęłam się zastanawiać, czy Ty po prostu lubisz grać jak taki „filantrop” – dojść do końca, oddać komuś zwycięstwo i zadowolić się drugim miejscem. Mam wrażenie, że kompletnie zapomniałeś, że to jury wybiera zwycięzcę. Pominąłeś ten aspekt gry, jednocześnie podając wygraną komuś innemu na tacy. Chwila refleksji: Co Twoim zdaniem poszło nie tak tym razem? Dlaczego większość jury jest przeciwko Tobie? W którym momencie gry czujesz, że popełniłeś błąd, jeśli w ogóle? Dodatkowo – dużo mówi się o tym, jak ogromnym ułatwieniem są rozmowy głosowe: trudniej wtedy kłamać, łatwiej wymuszać decyzje i zdobywać informacje. Jak bardzo rozmowy głosowe pomogły Ci w tej edycji? Nie proszę o bilingi, ale chętnie zobaczylibyśmy orientacyjne zestawienie osób, z którymi takie rozmowy prowadziłeś, i ile mogły mniej więcej trwać.

Liam: Hej Mamuśko Octowa! Mega dzięki za te pytania i zmuszenie do refleksji. Twoje słowa „nie spierdol czwartego finału” wciąż brzmią w moich uszach i chyba zdaję sobie sprawę jakie mam szanse na to… Szybko odniosę się do poprzednich edycji – tam, naiwnie wierzyłem, że strategia i ruchy same się obronią i chciałem mocnego przeciwnika. Wtedy zrozumiałem jak bardzo delusional jestem i jak bardzo Twoje słowa są prawdziwe – w ORGach (a w BB tym bardziej) w dużej mierze chodzi o relacje i dlatego je przegrywałem, bo przeciwnik miał je lepsze (plus no, fatalne mowy i odpowiedzi). Zdaję sobie sprawę, że zrobiłem dużo błędów podczas tego sezonu, stabowałem bliskich i nie byłem lojalny. Najbardziej nielojalny byłem wobec Skadi, Hideaki, Kida i Ciebie. To głównie dzięki Wam przeżyłem te dwa bloki, ale przez to ile dram miałem na początku BB i jak bardzo (wg mnie) byłem niewłączony w mocne grupki, to zorientowałem się, że jak chcę dojść daleko, to bycie lojalnym wobec Was nie jest dobrym pomysłem. Wolałem poszukać osób, które są w równie nieciekawej pozycji co ja, bo wiedziałem, że z nim mam jakiekolwiek szanse. Każde z Was widziałem jako bardziej lubianą osobę, która ma lepsze kontakty niż ja, więc czułem, że nawet jak jakimś cudem dostanę się do finału, to go przegrywam. Co do telefonów, to faktycznie mogło to wyglądać tak, jakbym miał odpadlone LIAMobile 24/7 i wydzwaniał do ludzi licząc na to, że w ten sposób uda mi się wszystko dogadać. Nie wydzwaniałem do każdego – na początku, jeśli z kimś dobrze mi się rozmawiało, to po prostu pytałem czy byliby chętnie na calla, bo uważałem, że dużo szybciej przegaduje się niektóre rzeczy. Jeśli ktoś mi pisał, że woli pisać, to to szanowałem i graliśmy dalej (Ciebie zapytałem w innej edycji, ale pamiętałem, że wolisz pisać, więc nie wypytywałem o to dalej). Na początku edycji miałem ich trochę, ale niestety do billingów ja też nie mam dostępu, więc jeśli jakiegoś calla pominąłem, to przepraszam. Potem była informacja, że to edycja tekstowa i ograniczyłem je praktycznie do zera. Dopiero pod koniec odbyłem ich parę, ale już to opisuję poniżej: Hideaki – 1 call, na samym początku. Świetnie mi się z nią pisało, byłem wtedy na bloku i chciałem jej opowiedzieć o całej dramie z Dexem i Malikiem. Potem się nie zdzwanialiśmy, bo też nie chciałem nagabywać, ale wierzę, że bez tego udało nam się pograć razem. Slimitch – kojarzę jednego calla, gdzie mieliśmy jakąś strategiczną rozmowę, ale nie pamiętam dokładnie szczegółów o czym to było (chyba dogadywaniu deala F2?). Malik – 1 call – sam zaproponował mi calla jak był na bloku z Edanem i wtedy mi powiedział, że chce wyrzucić Alexa jak zostanie. Alex – 1 call – tuż po callu z Malikiem uznałem, że spróbuję przekonać Alexa, że warto Malika wygłosować, bo ten chce go stabnąć. Alex mi nie uwierzył, więc właściwie nic nie udało się osiągnąć. Kid 3-5 rozmów, raczej strategicznie, głównie sobie przegadywaliśmy wszystkich mieszkańców i sekrety, ale nie kojarzę czegoś, by były tam przegadywane jakieś wielkie ruchy. Elmstreet – strategicznych calli mielismy też z 3-5. Tutaj pamiętam, że mieliśmy rozmowy na temat Carmelli i Kida – zależało mi na tym, byśmy ze Slimitch i Elmstreetem we trójkę doszli jak najdalej, to uznałem, że wolę przegadać na callu wszystkie za i przeciw z Elmstreetem. Tutaj faktycznie, czuję, że call mógł mi pomóc w przekonaniu Elmstreeta, by zaufał mi i Slimitch. Mistralek – głównie mieliśmy prywatne calle, o grze wbrew pozorom aż tyle nie gadaliśmy. Mistralek bardzo trzymał mnie na dystans i nie był chętny do wchodzenia w sojusze ze mną (Zupeczka sama nas dwóch wrzuciła do sojuszu w pierwszych dniach, a potem Dex dorzucił naszą dwójkę do czteroosboowego sojuszu, który już istniał). Na pewno usłyszałem jakieś informacje na callach z nim, ale przez większość gry powtarzał mi, że gram beznadziejnie i jakby chciał, to bez problemu by sprawił, że odpadłbym na bloku z Dexem lub innymi osobami – uwielbiam go prywatnie, ale no, wiedziałem, że w tym sezonie nie pogramy sobie za blisko. To tyle. Właściwie czuję, że większość calli była po prostu formą socjalu i próbą wykrzesania ze mnie jakiejkolwiek charyzmy – jak sama zauważyłaś w formie pisanej mam ją na zerowym poziomie, więc pomyślałem, że może choć tak nadrobię te braki. Nie czuję, że to by przyniosło mi aż tyle korzyści – biorąc pod uwagę jak bardzo wszyscy o tym gadali, że siedzę na callach, to czuję, że tym bardziej niektórzy traktowali mnie na dystans.

Laevia: Gratulacje dotarcia do finału! Pamiętam, jak kiepsko zaczęła się ta edycja przez te wszystkie sojusze Malikowo-Dexowe, ich spory i nieporozumienia. A jednak… udało ci się z tego wybrnąć bardzo dobrze i dzisiaj jesteś w finale. W sumie mnie to nie dziwi, masz w sobie to coś, co przyciąga ludzi do ciebie. Nie boisz się rozmawiać, ani przekraczać swoich granic, potrafisz wyjść z każdej sytuacji. Mam dla Ciebie jednak kilka pytań: W trakcie edycji mówiłeś, że CBB jest dla Ciebie idealnym formatem, bo pozwala pokazać się z tej prawdziwej strony, a jednocześnie zaczynasz coraz lepiej czuć się w klasycznym BB, choć kiedyś go nie cierpiałeś. Teraz jesteś w finale, więc z perspektywy czasu: Jak oceniasz swój występ? Czy BB bardziej cie do siebie przekonało, niż CBB? Czy jesteś zadowolony z tego, co pokazałeś? Ile procent prawdziwego Elmstreeta oglądaliśmy, a ile było kreacją stworzoną pod Big Brothera? Jak sądzisz, dlaczego Twoja gra tak bardzo nie trafiała w gust hostów, załogi HoR i widzów? Często lądowałeś na dole rankingu BB, a widownia kilka razy wręcz Cię sabotowała. Wspominałeś też, że w Twoim DR toczyły się „soczyste dyskusje” na ten temat. Jak to finalnie wpłynęło na Twoją grę? Miałeś na to totalnie wyrąbane, czy jednak te reakcje zmusiły Cię do refleksji i przemyślenia czegoś w swoim stylu gry?

Elmstreet: Dziękuję Laevia za tak dobre pytania, chyba moje ulubione, z tego względu, że nie są typowo strategiczne, a nawet takie bardziej egzystencjalne, serio. Myślę, że w 13 edycji Big Brothera był Elmstreet prawdziwy i ten, który kreuje się na takiego, którym chciałby być. Ten prawdziwy ma jeszcze problem z ogarnięciem emocji, jeszcze pod tym względem raczkuje. Jest dobry, choć czasem gubi się w tym, co robi. Jeszcze jest na tym etapie, w którym dużo rzeczy bierze do siebie, przejmuje się i przez to popada w skrajne zachowania, które nie zawsze przypadną innym, ale jemu również, po głębszej refleksji. Ten, którym chciałbym być to taki, który cały czas stara się być zabawny i „cool”, ponieważ uważa, że wtedy jest wystarczający. Ten, którym chciałby być również jest silniejszy, odważniejszy, ale często stwarza tylko takie pozory. Chce być idealnym graczem, ale zapewne nigdy nim nie będzie, dopóki nie wyciągnie odpowiednich wniosków. Zdecydowanie łatwiej grało mi się w CBB, ponieważ tam mogłem z dystansem podejść do rozgrywki. Tutaj jednak trzeba było bardziej się wysilić, myśleć, a przyznam szczerze, że łącząc to z dwoma pracami i życiem osobistym nie było łatwe. Mimo wszystko uważam, że zmieniłem nastawienie do tego formatu, cieszę się, że Kamil w pewnym momencie zwrócił mi na to uwagę. Nie miałem wyrąbane na to, co działo się w kwestii odbioru mojej osoby i mojej gry podczas edycji. Myślę, że nawet bardziej wpływało to na mnie. Brałem pod uwagę rankingi – w sumie z jakiegoś powodu zostawały nam one pokazywane. Byłem na dole, ale trzy razy udało mi się być też na pierwszym miejscu, więc bywały mocniejsze momenty. Tak, skłaniało mnie to do refleksji, choć często odbierałem komentarze niektórych członków HOR zbyt osobiście. Czy czułem się z tym dobrze? Kompletnie nie, dalej uważam, że niektóre prześmiewcze komentarze od Mikiego były nie na miejscu i podyktowane brakiem sympatii do mnie, a nie do mojej gry. Zamiast jednak stworzyć do tego jakiś bezpieczny dystans, to kąpałem się w tym sosie. Nie podobało mi się przede wszystkim to, że czasami sami sugerowali co czułem i co myślałem w danym momencie, a zwłaszcza wtedy, kiedy przykro było mi kiedy mnie zablokowałaś. Tylko ja już taki jestem, zawsze powiem co mi się nie podoba, dzielę się tym co czuję i nie wstydzę się tego. Mimo wszystkich tych sytuacji mój dziennik zawsze był otwarty dla całego zespołu prowadzących, zawsze byłem gotowy na rozmowę, a nawet na konfrontacje, bo się jej nie boję. Dziękuję za tak obszerne pytania, były kozackie!

Laevia: Slim, gratulacje dotarcia do finału! Nie będę ukrywać, nasz socjal był jednym z najtrudniejszych, więc naprawdę nie wiedziałam, o co mogłabym Cię zapytać… ale postaram się. Pamiętam jedną z naszych pierwszych „rozmów”, kiedy wkleiłaś mi moją własną wiadomość sprzed edycji o ewentualnej współpracy w kolejnej grze. U mnie to tak nie działa, tak samo jak socjal na zasadzie: „Hej, muszę porobić socjal” i ucinanie tematu po dwóch zdaniach. Dlatego zapytam: Jak bardzo znajomości sprzed edycji pomogły Ci w tej grze? Bo ciężko mi uwierzyć, że z innymi nagle prowadziłaś super rozmowy, których u mnie nie było. Z całej trójki masz u mnie najmniejsze szanse na mój głos. Przekonaj mnie. Wiem, że potrafisz, bo jak byłam HoH, to niemal błagałaś, żebym Cię nie nominowała, i wtedy udało ci się mnie nabrać. Spróbuj jeszcze raz. Może tym razem również Ci się uda? :> Co zrobiłaś takiego w grze, co sprawiłoby, że nagle bym pomyślała „ooo, faktycznie zrobiła coś dla mnie, więc może jej się odwdzięczę tym razem i zagłosuje na nią”. Pytanie dodatkowe: Są te fale, czy nie ma fal?

Slimitch: Czy ja wiem, czy znajomości mi pomagały? Wydaje mi się, że nie zmieniły dużo. Fakt, chciałam grać z osobami, z którymi zazwyczaj w edycjach mi się nie układało, aczkolwiek nie byłam zamknięta na nikogo, ani na osoby które spotkałam któryś raz, ani na te które widziałam po raz pierwszy. Ludzie mówią, że mój socjal jest drewniany więc spokojnie to nie dotyczyło tylko ciebie :wyje: a ta wiad do ciebie była żartem 😭 już nie robię pre gamingu LAEVIA, LAEVIA BŁAGAM :wyje::wyje::wyje::wyje: XDDDDDDDKMWOFIMW#ROIFD nie no. Wydaje mi się, że choć moja gra przez wiele czasu była under the radar to mimo wszystko była skuteczna. Nie miałam wielu wrogów, w większości starałam się łagodzić konflikty (nawet jeśli to ja je tworzyłam), szło mi w zadankach, miałam sojuszników, którzy mnie nie wystawiali i bardzo często mimo wszystko stawiałam na swoim i moje pomysły wychodziły. Konkretnie dla ciebie chyba nie zrobiłam nic wartościowego, ale to dlatego że nie umiałam się z tobą dogadać 😭 No słuchaj gdy puścisz Nie ma fal od tyłu to tekst mówi „I’m in love” więc kto wie kto wie………

_____________________

Hideaki: Liam, gratulacje f3 😄 będzie na poważnie bo nie chcę wywołać kolejnej psychoanalizy. Mam nadzieję, że docenisz! Pytania: 1) Lepiej mieć „dobrą” grę i odpaść przed finałem czy mieć „beznadziejną” grę i być runner-up? Dlaczego? 2) jak Laevia odpadała to powiedziała ci, że powinieneś się ogarnąć bo masz w jury mało przychylnych ci osób – co zrobiłeś w tym zakresie? Masz duże umiejętności jeśli chodzi o socjal, czy wykorzystałeś to na swoją korzyść żeby może zrobić jakiś damage control jeśli chodzi o jury czy może stwierdziłeś, że nie jest ci to potrzebne? Czy jest jakiś członek jury, który na pewno na ciebie nie zagłosuje przez to, a może uważasz, że nie zdradziłeś/oszukałeś tutaj nikogo na tyle żeby miał być do ciebie w takim stopniu bitter?

Liam: Hej Hideaki! Mega dzięki za pytania i bardzo doceniam konkret! Well, I see what you did there 😅 Myślę, że dużo lepiej mieć dobrą grę, w której można pochwalić się byciem lojalnym, honorowym i charyzmatycznym i zająć trzecie miejsce. Mając drugie miejsce ze słabą grą (jakkolwiek ją definiujemy) jest gorsze, bo nie dość, że i tak ta osoba nie wygrała, to jeszcze najprawdopodobniej czeka ją pokazanie wszystkich trudnych pytań od jurorów, sporo gorzkich głów i :blazenada: jako reakcje. Drugie pytanie. Dziękuję, że mówisz o tym, że mam umiejętności jeśli chodzi o socjal – rozumiem, o których aspektach mówisz. Jednak ten sezon pokazał mi parę obszarów, w których ten socjal leży. Sama wiesz, że zarówno na bloku gdzie odpadli Aven i Skadi, gdzie wszystko działo się pod presją czasu robiłem fatalne błędy wobec Ciebie i innych. Byłem niekonkretny i nieszczery, prawdopodobnie w obawie przed Waszą reakcją. Nie wiem co miałem wtedy w głowie, bo późniejsze konsekwencje były dużo gorsze niż powiedzenie tego w twarz. Po odpadnięciu Laevii zdecydowanie wziąłem sobie do serca te słowa, ale też zastanawiałem się jak mogę je zaaplikować. Na pewno wobec Ciebie i Kida mogłem zrobić niektóre rzeczy lepiej. Powiedziałem wprost o moich planach, dlaczego tak uważam i jak to dalej widzę (co jest sporą poprawą w porównaniu do tego jak rozegrałem to ze Skadi…, ale wiem, że wciąż błędy były). Trochę byłem wtedy socially awkward, bo chciałem z Tobą normalnie rozmawiać po nominacji, ale też nie chciałem wyjść na fejka, który robi dobrą minę do złej gry – do czego też Ci się przyznałem i przeprosiłem. Natomiast jeśli chodzi o Carmelle i Emery, to wydaje mi się, że już zrozumiałem jak robić ten damage control. Obu powiedziałem, że będę na nie głosować (na etapie F4 Slim powiedziała, że sam mogę zadecydować z kim idziemy do F3). Uzasadniłem swój głos, powiedziałem, że domyślam się, że wygrywają ze mną w finale, bo nie miały aż tylu dram i konfliktów co ja. Wierzę, że to poprawiłem, ale cóż, zdecydowanie jest sporo rzeczy, które bym zrobił inaczej, ale teraz chyba jedyne mogę je brać na klatę. Myślę, że większość jurorów jest na mnie w jakimś stopniu bitter – z różnych względów. Zdecydowanie czuję, że parę głosów mogłem stracić zanim w ogóle zacząłem pisać mowę. Moje typy, gdzie czuję, że będzie mi trudno uzyskać głos: Skadi – tu chyba najgorzej wszystko rozegrałem. Ona mnie ratowała, a ja po cichu ją stabnąłem. Nie byłem w stanie powiedzieć w twarz, że to po prostu lepsze dla mojej gry – fatalnie rozegrane – jeśli miałbym wybrać kogo najbardziej obstawiam jako stracony głos, to ten od Skadi. Rose – nie byliśmy przez całą grę zbyt blisko, a jak Laevia mówiła – BB to przede wszystkim socjal. Cieszę się, że wyjaśniliśmy sobie jakieś prywatne rzeczy, ale czuję, że to może być za mało. Malik – z Malikiem mosty miałem spalone od początku. Nie graliśmy razem i żaden z nas sobie nie ufał. Pod koniec zostałem nazywany wężem (słusznie!), więc czuję, że tu może być ciężko. Laevia – na początku graliśmy razem, ale potem nasze drogi poszły w całkowicie osobnych kierunkach. Wiem co uważa o mojej grze i nie napawa mnie to optymizmem. Ty – pomimo tego ile kwasów Ci robiłem i jak wygłosowałem Avena i Skadi, to dalej chciałaś ze mną trzymać i ze mną grać. Nie wrzuciłaś mnie na blok pomimo namawiania przez inne osoby. W jednym tygodniu razem dogadywalismy HoHa, a dwa tygodnie później wrzuciłem Cię na blok, gdzie odpadłaś. Kid – przez chwilę byliśmy RoD, ale nasze drogi się rozeszły. Pod koniec nie za bardzo byłem otwarty na rozmowy z nim, bo już miałem swój plan na dalszą rozgrywkę – zastanawiam się czy mogłem jakąś większa elastycznością się wykazać, ale chyba też czułem, że pod koniec nasze zaufanie wobec siebie zostało mocno nadszarpnięte. Co do pozostałych Jurorów, to zdecydowanie nie myślę, że mam ich głosy – jednak zdecydowałem się wybrać tych, u których czuję, że mam znacząco mniejszą szansę (o ile jakąkolwiek).

Hideaki: Elmstreet – gratulacje elmstreet dojścia do F3!! Ostatnia prosta przed tobą. Trochę szok, że piszę do ciebie te pytania bo wydawało się, że stąpasz po kruchym lodzie a tutaj proszę, jednak Pan Finalista! ❤️ Pytania: 1) jakbyś uszeregował skład jury w kolejności od tych, z którymi najbardziej do najmniej chciałbyś mieć calla trwającego 4h? + daj uzasadnienie wyboru osoby na samej górze i na samym dole. 2) z perspektywy czasu – co uważasz za swój największy sukces a co za swój największy błąd/porażkę (i jakbyś to spróbował naprawić mając wiedzę z całej edycji)? Czy uważasz, że overall miałeś duży wpływ na to jak ta edycja wygląda czy może bardziej leciałeś z prądem i twoje sukcesy/porażki były spowodowane ruchami innych graczy?

Elmstreet: 1) Call trwający 4 godziny…. No dobrze, to lecimy z tematem :wyje~3: Laevia – jeśli miałbym tyle czasu rozmawiać z kimś na callu to byłaby to Laevia, z tego względu, że mielibyśmy okazje na spokojnie przegadać to, co nas boli i wytłumaczyć sobie wszystko, co między nami zaszło. Myślę, że to by pomogło! Hideaki Carmella Rose Kid Skadi Emery Alex Malik – chyba po prostu dlatego, że solidnie mnie wkurzył w edycji, ale tutaj uważam, że również ja przesadziłem, a zwłaszcza z pożegnaniem pisanym w emocjach :chlip: 2) Mój największy sukces to ryzyko udziału w zadaniu HOH i wygranie go, omijając tym samym kary w tym konkretnym tygodniu. Za moją sprawą zostało wyeliminowane zagrożenie w postaci Laevii, a dzięki wrzuceniu Kida na nomke paradoksalnie doszliśmy do porozumienia po odbytej rozmowie. W dodatku uważam, że ominięcie kary to jedno, ale późniejsze konsekwencje mi bardziej sprzyjały, bo było mniej osób w grze, które mogłyby wtedy na mnie zagłosować i bym odpadł :wyje~3: Moim największym błędem, jak już wspomniałem w mowie, było wysłanie screena do Laevii, który podkopał jej pozycję w grze, a przede wszystkim zepsuł naszą relację w edycji. Uważam, że mój udział w grze miał znaczący wpływ na tok całego sezonu, ponieważ byłem jedną z nielicznych osób, która wiele razy zmieniała swoje strony. Owszem, zdradzałem i okłamywałem – nawet sojuszników, jednak graliśmy w tego rodzaju grę, każdy podejmował swoje wybory, a moje doprowadziły mnie do finału. W dodatku moim skromnym zdaniem byłem bardzo aktywną osobą na kanałach ogólnych, chętnie brałem udział w rozmowach na kanałach i podejmowałem się różnych zabaw, a to też jednak powoduje, ze jestem gdzieś tam jednak widoczny w grze. (zabawa w nigdy przenigdy, PULS, oraz… trzy świnki :wyje~3: )

Hideaki: Slimitch – Gratulacje Slim dojścia do F3! Super było patrzeć na Twój progres w ciągu ostatnich kilku tygodni. W grze nie było nam po drodze, socjal też wychodził różnie, kocham absolutnie te wszystkie sytuacje, w której zadawałam ci pytania żeby uzyskać odpowiedź po kilkunastu godzinach albo nie uzyskać jej wcale… no teraz już odpowiedzi będziesz musiała udzielić 😎 Pytania: 1) jakbyś uszeregowała skład jury w kolejności od tych, z którymi najbardziej do najmniej byś chciała się spotkać w kolejnej edycji BB? + daj uzasadnienie przy osobie na samej górze i na samym dole. 2) z czego wynika to, że baaaardzo dużo razy odnosiło się wrażenie, że rozmawiając z tobą mówi się „jak do ściany” bo nie chciałaś przyjmować argumentów czy uzasadniać swoich decyzji? W jakim stopniu było to celowe zagranie, na ile miałaś po prostu wyjebane na pewnych ludzi i ich stronę i dlaczego tak było? Skąd zmiana w podejmowaniu tej inicjatywy na ostatnim etapie gry?

Slimitch: Najbardziej chciałabym się spotkać z Rose, ponieważ było między nami bardzo dużo nieporozumień i chciałabym zacząć wspólnie od nowa, tym razem już starając się o dobrą relację 🥺 Skadi Hideaki Kid Alex Carmella Malik Emery Laevia Najmniej chciałabym zobaczyć Edana. Co prawda był moim sojusznikiem i czasem fajnie nam się grało, ale to ile razy próbował na siłę mnie wkurzyć na priv to głowa mała. Dodatkowo jest to kolejna edycja w której widzę że quituje i nie robi to dobrej prognozy do jego potencjalnych przyszłych występów więc za to olbrzymi minus :wyje: 2) Było kilka sytuacji w których mogę powiedzieć że nie chciało mi się pisać z daną osobą i mogłam mieć „wyjebane” jak m. in. gdy Elm przedstawiał mi świetne powody do wywalenia Mistralka albo Laevia w kilku przypadkach bo byłam zdecydowana co zrobię, a ich argumenty nic nie zmieniały. Poza tym chyba po prostu tak się ze mną pisze :wyje: jestem dość aspołeczną osobą i mam małe moce przerobowe w kontaktach z ludźmi a do tego często gubię się w zeznaniach lub nie umiem ubrać moich argumentów w słowa 😭

_____________________

Carmella: Czy uważasz, że zadania, które udało Ci się wygrać doprowadziły Cię do finalu? Które z nich najlepiej wspominasz, w kontekście podejmowanych decyzji? Które zadanie wspominasz jako te najbardziej przydatne? Czy realnie pomogło Ci doprowadzić któreś z sojuszy do umocnienia?

Liam: Hej Carmi! Mega dzięki za pytanka! Zadanka na pewno pomogły w paru sytuacjach, ale wierzę też, że rozmowy i ustalenia z sojusznikami przede wszystkim sprawiły, że udało mi się zajść tak daleko. Były dwa Veto, które wygrałem i mogłem zejść z bloku (jak Laevia i Kid mnie nominowali). Jeśli chodzi o jakieś ciekawsze ruchy, to jak było Chain of rejection, to bardzo szybko zorientowałem się, że Emery może zostać na końcu i prosiłem ją, by mnie uratowała. Dodatkowo dogadałem Slimitch, by pomogła mi zostawić Emery na końcu. Gdybym wtedy nie zszedł z bloku, to siedziałbym prawdopodobnie na nim z Elmstreetem, więc to byłoby bardzo niekorzystne dla mojej gry. Chyba najbardziej zadowolony jestem z HoHa, którego wygrałem grając w Rummikuba. To było wtedy, gdy Elmstreet miał karną nominację i dodatkowy głos. Dogadałem wtedy ze Slim i z Tobą jaki jest plan i udało się doprowadzić do remisu. Myślę, że jakbym wtedy tego nie wygrał, to była spora szansa na to, że Elmstreet odpadał w tamtym tygodniu. Wierzę, że to sprawiło, że nasz sojusz „Odpady” się umocnił – od razu powiedziałem Wam, że jesteście safe i próbowałem z Wami wykminić jak wygłosować kogoś spoza naszego sojuszu. Niestety kolejnego HoHa wygrał Kid, więc nasza czwórka była zagrożona, ale wiedziałem wtedy, że gdyby nie to, to byśmy doszli razem jeszcze dalej.

Carmella: Czy jesteś/byłeś ze sobą szczery podczas aktualnego sezonu Bi Bi Hałs? Uważasz, że rozegrałeś go taktycznie, a przede wszystkim lojalnie? Czy zdrada to najlepsze zwierciadło ukrytego talentu?

Elmstreet: Byłem z Tobą szczery cały czas do momentu, w którym zaczął się Twój blok ze Slimitch. W ciągu dnia cały czas zmieniałem zdanie, po kilka razy. Nawet przestałem już pisać swoje przemyślenia w dzienniku, ponieważ cały czas biłem się z myślami, co dla mnie będzie korzystniejsze. Skoro jestem w ścisłym finale to jednak wyszło po mojej myśli. Rozegrałem go bardziej taktycznie niż lojalnie. Zdradzałem i okłamywałem, niczego nie ukrywam, tak samo jak napisałem w swojej mowie. Zdrada to nie najlepsze zwierciadło ukrytego talentu, na pewno mogłem niektóre rzeczy zrobić lepiej, albo w ogóle ich nie robić.

Carmella: Pytania: skibidi: Czy udało Ci się wypełnić postawione cele, które wyznaczyłaś sobie na początku gry? – Czy jest coś, czego żałujesz, bądź gdybyś mogła cofnąć czas, to byś to zrobiła? Czym się kierowałaś przez całą rozgrywkę w tym sezonie? Czy uważasz, że sojusze to był Twój klucz sukcesu?

Slimitch: Na początku gry moim celem było tylko dojść do jury :wyje::wyje::wyje: więc z pewnością go wypełniłam. Po moich flopach w poprzednich edycjach nie miałam co do siebie żadnych wygórowanych oczekiwań. Gdybym mogła cofnąć czas, to, oprócz tego co pisałam w odpowiedzi do pytania Rose, nie podsycałabym niepotrzebnych dram z Laevią i nie dałabym Rose info o targecie Mistralka Po szóstym tygodniu rzeczywiście zaczęłam bardziej polegać na sojusznikach i wiem, że bez nich byłoby mi dużo ciężej zajść do końca. Myślę, że dawali mi w jakiś sposób wsparcie przez cały etap jury, ale bez mojego slayowania w zadaniach o veto też nic bym nie osiągnęła, bo wiele razy pomagały mi przetrwać, albo zrealizować moje cele. Uważam więc, że było to dobre dopełnienie tych dwóch czynników.

_____________________

Kid: Liam, gratuluje Ci finału, myślę że miałem dość dobry wgląd do Twojej gry, także chętnie zadam Ci pytanka żeby rozjaśnić pare rzeczy. 1.Liam, dlaczego byłeś tak bardzo zamknięty na propozycje osób spoza Twoich grup sojuszowych…? Jak z kimś grałeś to jeszcze ok, liczyła się dla Ciebie opinia tej osoby, ale mam wrażenie, że odkąd nie graliśmy razem to ciągle slyszalem teksty typu „chce pogadać, chce pokminic” ale tak naprawdę miałeś moje zdanie trochę gdzieś. Dlaczego tak było? Uwierz, że czasem gdybyś otworzył się na propozycje spoza swojej grupy sojuszy, wyszedlbys na tym końcowo o wiele lepiej 2.Ktore sojusze były dla Ciebie najważniejsze? Czy były to te sojusze, które były podyktowane w jakiś sposób znajomościami (np. sojusz z Mistralkiem, który mi proponowałes, albo sojusze z osobami, które sam Mistralek Ci proponował do gry)? Liczę na szczere odpowiedzi, jeszcze raz ogromne gratulacje i powodzenia w odpowiadaniu na pytanka od jurorow!

Liam: hej Kid, dzięki za pytania! Wydaje mi się, że na propozycje osób, z którymi nie trzymałem zamknąłem się mniej więcej na etapie F8. Już od jakiegoś czasu miałem dogadanego deala F2 z Elmstreetem i Slimitch, a po głosowaniu Malika widziałem, że Carmella też jest chętna na grę w czwórkę, więc to już była połowa domu. Pozostałą czwórką była Laevia, Hideaki, Emery i Ty. Wszystkie osoby, które były in general lubiane, miały spoko grę i nie kojarzę żadnych większych dram w ich wykonaniu (no, poza Laevią i Elmstreetem). To był ten moment, w którym czułem, że nie mogę się dogadać z większą liczbą osób, bo nie miałbym zaraz na kogo głosować. Dodatkowo w mojej ocenie każde z Was wygrywało w finale w dowolną osobą od nas (no, Carmella też miała wg mnie naprawdę mocne szanse przez to jaką ikoną jest). Wiem, że mi mówiłeś, że miałeś trochę błędów w swojej grze, ale wierzę w słowa Laevii – w BB socjal ma przede wszystkim znaczenia. Ty, pomimo różnych ruchów jesteś bardzo lubianą osobą i dlatego nie chciałem się już z Tobą dogadywać, bo wierzyłem, że nie mam z Tobą szans. Mogłem Ci wprost powiedzieć, że nie jestem otwarty, ale bałem się, że rzeczy nie pójdą po mojej myśli. Na pewno mogłem to przeprowadzić w inny sposób – to mój błąd, że z jednej strony mówiłem, że chętnie pogadam, a z drugiej widać było, że aż tak na to otwarty nie jestem – domyślam się jak bardzo to mogło być irytujące i głupie z mojej strony. Może zacznę od Mistralka – właściwie nie założył ani on ani ja żadnego sojuszu, w którym byliśmy razem. Zupeczka sama z siebie założyła nam sojusz we trójkę, a potem Dex dodał nas do czteroosobowego sojuszu, który był bazą, a my trochę piątym i szóstym kołem u wozu. Fakt, gadaliśmy o sojuszu z Tobą, Mistralkiem i Alexem, bo widziałem, że gadasz sporo z Mistralkiem i wymieniacie się informacjami (a przynajmniej sekretami). Nie doszło to do skutku, bo obaj trafiliśmy na blok i Mistralek odpadł. Moja relacja z nim była głównie prywatna. Jeśli chodzi o grę, to nie omieszkał mi parę razy powiedzieć, że gram słabo i że gdyby chciał, to bym poleciał podczas bloku z Dexem – jak widzisz aż tak blisko nie byliśmy. Było parę osób, z którymi grałem w poprzednich edycjach. Z tych, z którymi faktycznie grałem kiedyś dłużej i blisko to byli: Alex, Laevia, Mistralek i Dex. Poza sojuszem, który stworzył Dex, gdzie bylismy z Laevią i Mistralkiem, to nie powstały żadne inne sojusze oparte na jakichkolwiek prywatnych relacjach. Najważniejsze sojusze, które mi pomogły dojść tak daleko: pizza-4-sery-🧀 z Emery, Skadi i Hideaki – dziewczyny bardzo pomogły mi podczas pierwszych tygodni gry i wierzę, że bardzo przyczyniły się do tego, że przetrwałem te bloki. kle-kle-🐦 z Tobą i Elmstreetem. Aczkolwiek ten sojusz szybko się posypał, bo Elmstreet myślał, że jesteśmy bliżej siebie i mamy go za dodatkową osobę w tym sojuszu. Pomimo tego, że ten sojusz nie przetrwał, to wierzę, że umocniło to relację z każdym z Was z osobna. Odpady, które założyliśmy z Carmellą, Slimitch i Elmstreetem – z tą czwórką chciałem iść jak najdalej – ostatnie głosowania ogarnialiśmy razem, a z dwoma z tych osób udało się dotrzeć do F3.

Kid: Elmstreet, gratuluje dojścia do finału i dziękuję jeszcze raz za miłe słowa. Mam dla Ciebie dwa pytanka, które mam nadzieję rozjaśnia mi trochę background Twojej gry. 1.Elm, szczerze jak na spowiedzi, czy oszukiwałes w tej edycji tylko jednym screenem do Laevii, czy pojawiło się tego więcej. Mam praktycznie potwierdzenie tego, że jeszcze więcej oszustw z Twojej strony się pojawiło, szczególnie w zadaniach, dlatego będę wdzięczny za rachunek sumienia i wypisanie po prostu tego co było nieregulaminowe. Używales wyszukiwarki podczas zadania? Kontaktowałes sie z innymi graczami podczas zadań? Wysłałeś screeny? To moment prawdy, odpowiedz szczerze, docenie to! 2.Jak oceniasz swoją stabilizację jeśli chodzi o pozycję w grze? Byłeś parę razy nominowany i w zasadzie parę razy byłeś o glos od odpadnięcia. Przekonaj mnie po prostu, że to nie było czyste szczescie, bo dla mnie trochę tak to wygląda. Wiele osób zwracało uwagę na to, że nie warto Ci ufać, więc właśnie czy robiłeś coś by chociaż trochę ustabilizować sobie bardziej ta grę? Liczę na szczerosc, jeszcze raz gratuluje dojścia tak daleko, powodzonka!

Elmstreet: Screen był jeden – do Laevii, ale kontaktowałem się podczas zadania z Malikiem, podczas gry z The Floor. Próbowałem mu pomóc odgadnąć zwierzęta (żadnego poprawnie mu nie podałem, w razie w mam screena) przyznaje się, mój błąd. Stabilizację oceniam dobrze, ale nie najlepiej. Od drugiego tygodnia zacząłem być na świeczniku po bloku Liama i Dexa. Później musiałem nawiązać sieć relacji, aby wyjść na jakiś czas z centrum uwagi, udało mi się. Później często lądowałem w podwójnych eksmisjach na blokach, wszystko działo się bardzo szybko. Czy to jest kwestią szczęścia? Na pewno też, ale uważam, że większy nacisk postawiłem tutaj na relacje, a nie na farta – to dzięki mojej zawziętości dotarłem tak daleko, a przynajmniej w mojej opinii. Ludzie pisali, żeby mi nie ufać, a finalnie ratowali mnie, abym nie odpadł – na przykład Alex, z którym bywało różnie, relacyjnie byłem chyba najdalej a pisał mi, że zrobi wszystko, abym został w grze.

Kid: Slim, Slim, Slim tyle razem przeszliśmy od safe house aż do 13 tygodnia i widzę Cię w finale, fajnie że komuś z izolatki udało się przeżyć, gratulacje! Mam dla Ciebie dwa pytanka 1.Slim, czy w zadaniu, w którym wygrałem HoHa w f6 chciałaś oszukiwać? Pojawiły się donosy, że przez przypadek walnelas wiadomość o doagdaniu się w zadaniu z Carmella i szybko ją usunęłaś. W grze mnie okłamałaś na ten temat, teraz liczę na szczerosc. Jak to było w końcu, wysylalas jakieś wiadomości, czy nie? Jeśli tak to czemu, nie uważasz, że takie łamanie regulaminu jest słabe? 2.Jak się ustosunkujesz do swojego nagminnego głosowania na siłę z większością? To jest fajna strategia, ale musi być poparta jednak jakimś swoim zdaniem i preferencjami, a przez jakiś czas miałem wrażenie, że u Ciebie tego zabrakło i po prostu zawsze szlas na siłę tam gdzie była większość. Było tak? Jeśli tak to dlaczego? To już wszystko ode mnie, liczę na szczerość i życzę powodzenia Slim❤️jeszcze raz gratuluje zajścia aż tak daleko

Slimitch: Napisałam taką wiadomość bo bardzo często wykonuję czynności wcześniej niż myślę, ale gdy tylko sobie przypomniałam że to nielegalne to usnęłam wiad i na szczęście do żadnych układów nie doszło :crytarnia: :crytarnia: :crytarnia: czasem mi się tak zdarza za późno się zorientować że czegoś nie wolno i zawsze staram się naprawiać tego ślady (czyli najczęściej usuwać wiad po sekundzie) co na pewno hosci widzieli wielokrotnie na przestrzeni tego sezonu. Świadomie nie chciałabym złamać regulaminu. Nie głosowałam nagminnie na siłę z większością, ponieważ mój ostatni głos z większością bez większego celu z mojej strony padł w czwartym tygodniu gry. Faktem jest, że forsowałam ten flop pomysł na bloku Mistralka ale w końcu i tak na szczęście go nie zrealizowałam, a później nie pamiętam już takich sytuacji z mojej strony. Coraz częściej głosowałam albo na moje targety, albo w ogóle w mniejszości. Jeśli komuś później mówiłam coś o większości, to po prostu w danym momencie nie chciałam zdradzać na kogo oddam głos

_____________________

Emery; ZNOWU MNIE WYROLOWAŁEŚ! CZY TWOJA WSPÓŁPRACA Z ELMEM NAPRAWDĘ TRWA DŁUGO! LECIAŁEŚ W CHUJA? I PISAŁEŚ KAŻDEMU ŻE CHCESZ Z NIMI GRAĆ ZEBY POMOGLI CI ZAJŚĆ TAK DALEKO? CZY NAPRAWDĘ MIALES NA MYSLI ŻE CHCESZ ZE MNĄ GRAĆ I ZAJŚĆ DO FINAŁU! POWIEDZ MI PRAWDĘ! krzyczy

Liam: Emery :wyje~1: dziękuję Ci za te pytania. Co do Elmstreeta, to faktycznie na początku mieliśmy super kontakt, ale potem mieliśmy między sobą dramę i ten kontakt się urwał. Udało się to odnowić po tym jak Zupeczka odpadła, bo sojusz z Malikiem, Carmella i Elmstreetem się rozpadł i Elmstreet też szukał na nowo sojuszników. Mówiłem ludziom, że mam z nim dobrą relację i nie ukrywałem tego. Jednak no, mam nadzieje, że zrozumiesz, że nie mówiłem na prawo i lewo, że dogadaliśmy się na F2 deala, bo bardzo szybko bylibyśmy pod ostrzałem. 😅 Co do osób, którym mówiłem, że chcę z nimi grać/zajść daleko. Jak patrzę na wszystkich jurorów, to były może 1-2 osoby, z którymi nie gralem ani przez chwilę. Fakt, byłem otwarty na współpracę i wspólną grę z paroma osobami i to mówiłem bo… potrzebowałem w końcu stworzyć jakieś mocniejsze sojusze i szukałem dostępnych opcji. Jeśli chodzi o Ciebie, to pomimo tego, że Ty na mnie głosowałaś jak byłem na bloku z Mistralkiem, pięknie oszukałaś Alexa i wygłosowałaś Edana, ja wrzucałem Twoich sojuszników na blok i ich wygłosowywałem, to… czułem, że jesteś jednym z sojuszników, który nie zrobi mi krzywdy i będziemy sobie ratować dupy tak długo jak się dało. Na etapie F4 byłem z Tobą szczery, bo wolałem, by wtedy Slimitch odpadła (a teraz walczę z nią o finalnego HoHa…). I też byłem z Tobą szczery, że będę na Ciebie głosować, bo po prostu zdawałem sobie sprawę, jak mało konfliktów miałaś i jak bardzo lubiana jesteś – nie widziałem scenariusza, w którym bym z Tobą wygrywał i powiedziałem Ci to. Mówiłem Ci, że chcę z Tobą dojść jak najdalej, ale nie przypominam sobie obietnic co do finału, no bo well, wiedziałem jak wygląda moja sytuacja w grze i jak bardzo z Tobą przegrywam.

Emery: CZEMU MASZ PROBLEM ZE MALIK WSPÓŁPRACOWAŁ DOŚĆ MOCNO Z ZUPECZKA SKORO SAM KORZYSTAŁEŚ Z SOJUSZU RAZEM Z NIMI I CARMELLA? KOGO WEDŁUG CIEBIE WYROLOWAŁEŚ NAJBARDZIEJ? POWIEDZ PRAWDĘ

Elmstreet: Moja droga, może dlatego, że to nie wyglądało jak współpraca tylko tak, jakby Malik przykleił się do Zupeczki, która oficjalnie przyznawała się, że mają f2 deal. Ratowała mu często tyłek, kiedy on w moim mniemaniu nie wykazywał się zbytnio aktywnością, a wręcz trochę cwaniakował, kiedy jego partner in crime wygrywała kolejne hohy. Wszystko o co miałem żal mu napisałem.

Emery: MYSZKO POWIEDZ MI… JAK TO SIE STALO… ZE TAK PIĘKNIE ROZKWITŁAŚ… PLANOWAŁAŚ ZROBIĆ BOMBARDOWANIE POD KONIEC GRY CZY TAK NA SPONTANIE TO WYSZLO?

Slimitch: Był to czysty spontan XDD wchodząc do gry nie miałam żadnego wiekszego planu na cokolwiek więc tak sobie egzystowałam slayując zadania dopóki nie ujrzałam tej szansy na zabłyśnięcie i przy okazji uratowanie siebie oraz swojej pozycji w grze

_____________________

Liam: Hej Elmstreet! Gratuluję gagatku dotarcia do finału! Mega się cieszę, że byliśmy sojusznikami – swietnie sie z Toba gralo! Który ze swoich ruchów oceniasz za najciekawszy (i całkiem istotny) dla całości Twojej gry? Jaki jest Twój największy błąd jaki zrobiłaś w tej edycji?

Elmstreet: Myślę, że najlepszym ruchem było ryzyko i wygranie Hoha, zamiast podejście do kary. Miałem okazję do nominacji dwóch zagrożeń w grze: Laevii oraz Hideaki. Po uratowaniu się Hideaki nominowałem Kida, ponieważ wiedziałem, że przetrwa blok. Finalnie wyeliminowałem duże zagrożenie (Laevię), a zyskałem dobry kontakt z Kidem. Moim największym błędem jest wysłanie screena do Laevii. Przyczyniłem się do zepsucia jej gry, mojej gry, a przede wszystkim naszej relacji.

Liam: Hej Slim! Gratki dotarcia do finału, super się z Tobą grało i podziwiam jak rozwinęłaś swoją grę pod koniec! Który ze swoich ruchów oceniasz za najciekawszy (i całkiem istotny) dla całości Twojej gry? Jaki jest Twój największy błąd jaki zrobiłaś w tej edycji?

Slimitch: Hejka Liam! Według mnie moim najlepszym ruchem (nawet pomimo wywalenia Skadi) było urobienie Kida do nominowania Carmelli zamiast mnie. Kid targetował mnie od dłuższego czasu i nawet napisał tego wyraz w harsh truths, a ja zamiast zamknąć się na sojuszników i jechać po nim pomyślałam, że warto do niego zagadywać i przekonywać, że daję mu szansę i chcę z nim grać. Podziałało to, bo dzięki temu zarówko ja, jak i ty przeżyliśmy tamten tydzień. Moim największym błędem było chyba zrezygnowanie z przekonywania cię do głosowania na Carmellę w F11. Po tym, jak Alex mnie ghostował wiedziałam, że nie zmieni z dupy swojego głosu XDD więc teraz po czasie uważam, że powinnam dłużej drążyć temat i przekonać cię, żebyś zostawił tego Malika do następnego razu, bo uratowanie Edana było dużo ważniejszym celem (którego niestety nie udało się osiągnąć)

_____________________

Elmstreet: Cześć, Liam! Gratuluję dojścia do finału! Jaki etap w grze był dla Ciebie najcięższy, a finalnie wybrnąłeś z niego w najlepszy możliwy sposób? Gra socjalna, wykonywanie zadań, strategia…. Które z wymienionych jest twoją największą zdolnością? Podaj przykład, w którym dzięki danej zdolności zabłysnąłeś najbardziej!

Liam: hej Elmstreet! Najcięższym etapem dla mnie chyba był cały black week (i blok tuż po nim). Miałem swoje dramy, zorientowałem się, że jest parę mocnych grupek, których częścią nie jestem i dodatkowo relacja z Tobą mi się popsuła. Na szczęście po odpadnięciu Zupeczki i Mistralka udało mi się zbliżyć do Alexa, Edana, Slimitch, Carmelli i Ciebie. Zignorowałem to, że od części tych osób dostałem głosy jak byłem na bloku, bo wiedziałem, że jeśli chcę dalej przeżyć, to muszę nie rozpamiętywać przeszłości i iść dalej. Co do umiejętności, to well… może skupię się na zadankach, bo jeśli chodzi o strategię i socjal, to zdecydowanie mam parę refleksji i nie będę mówić, że tam błyszczałem. Podczas drugiej eliminacji Black Weeka wygrałem zadanko z mostami i byłem safe. Gdyby nie to, to boję się, że mógłbym polecieć zamiast Psychy, bo serio nie czułem bym miał wystarczająco bliskich relacji w tamtym momencie. Dwa razy udało mi się ucieć z bloku (na który mnie wrzucili Laevia i Kid) dzięki wygranemu PoV i nie musiałem się martwić tym, że mogę odpaść. Wygrałem dwa HoHy – jeden, gdzie miałeś karną nominację z dodatkowym głosem – gdybym wtedy nie wygrał, to szansa na to, że odpadniesz byłaby dużo większa. Drugi HoH dał mi awans do F3, więc też jakiś dodatkowy spokój ducha.

Elmstreet: Jesteś świetna w zadaniach, nie ukrywajmy tego. Jakie jeszcze umiejętności doprowadziły Cię do samego końca?

Slimitch: Przez granie under the radar przez dużą część nikt mnie zbytnio nie targetował. Dobrze, że gdy się obudziłam i zaczęłam grać git to nikt tego nie dostrzegł na czas (kc Laevia za niewyrzucanie mnie i Emery bo i tak nie mamy szans :wyje:)

_____________________

Slimitch: Hejka Elmstreet! Czy gdy powiedziałeś mi o przewinieniu Mistralka mówiąc także, że chcesz ze mną grać, na serio chciałeś ze mną grać, a może miałeś nadzieję, że uda ci się bardziej podkopać twój target?

Elmstreet: Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli mówiąc „podkopać swój target”? :wyje~3: Robiłem wszystko, aby właśnie nie podkopywać swojej pozycji w grze. Jeśli chodzi o tamten czas to nie, nie brałem tego na poważnie. Czułem frustrację i powiedzenia wszystkiego, aby tylko przetrwać. Dopiero w późniejszym etapie zaczęliśmy się dogadywać i wiedziałem, że oboje na tym skorzystamy, jeśli tylko wzajemnie sobie zaufamy.

Slimitch: Hejka Liam! Zgaduję, że ktoś już zadał pytanie o twój największy ruch, więc ja zadam coś odwrotnego – jaki jest ruch który planowałeś, ale z jakichś przyczyn (dodaj z jakich) go nie wykonałeś, a z pewnością zwróciłby uwagę jurorów i widzów?

Liam: hejko Slim, dzięki za pytanie! Jeśli chodzi o ruchy przed/w trakcie Black Weeku, to wtedy moim głównym celem było przetrwać pomimo tych wszystkich dram, więc byłem daleko od myślenia nad większymi ruchami. Poza tym w tamtym momencie jedynie „grube ryby” dałyby radę coś przeforsować, bo uczestników wciąż było bardzo dużo (a ja zdecydowanie „grubą rybą” nie byłem). Po Black Weeku większość rzeczy szła po mojej myśli. Jedną sytuację jest odpadnięcie Edana – to zdecydowanie nie poszło po mojej myśli i chciałem, by wtedy Malik odpadł. Niestety, ale nie udało się przekonać Alexa, że Kid i Emery go okłamują. A tak to chyba najbardziej widowiskowym ruchem, który mi nie wyszedł było… wygłosowanie Ciebie na F4. Na etapie F4 zdawałem sobie sprawę, że masz największe szanse na zwycięstwo, więc wolałem do F3 pójść bez Ciebie. Niestety znowu okazałaś się challenge beastem i pięknie wygrałaś veto, więc blindside na Tobie nie wyszedł…

_____________________

Public Vote: Mistralek prosił cię, abyś w nominacji z Dexem nie budował argumentacji na momencie załamania przeciwnika. Czy byłeś serio gotowy do zrobić i gdyby nie interwencja Mistralka, to uderzyłbyś w Dexa w taki sposób?

Liam: Mistralek nie musiał w ogóle interweniować. Rozmawiałem z Dexem podczas bloku i widziałem jak fatalnie się czuje. Sam pisałem w dzienniczku, że jest to nietypowy blok, bo z jednej strony chcę walczyć o zostanie, ale nie będe robić tego kosztem drugiej osoby, która widać było, że ma w sobie dużo emocji podczas tego bloku. Podszedłem do tego bloku w taki sposób, że mówiłem po prostu dlaczego warto mnie zostawić, a nie powiedziałem ani słowa dlaczego lepiej wygłosować Dexa – to była moja samodzielna decyzja. To, że Mistralek ze mną o tym rozmawiał, nie wpłynęło na to co robię. Co najwyżej utwierdziłem się w przekonaniu, że robię dobrze. Rozumiem, że stabowałem ludzi w tym sezonie i można pomyśleć, że bez mrugnięcia okiem bym wykorzystał sytuację, by jeszcze bardziej pogrążyć Dexa. Jednak to byłoby czyste skurwysyństwo gdybym gadał negatywne rzeczy na osobę, która ma meltdown. Wierzyłem, że jak mam przetrwać ten blok, to bez takich zagrywek.

Public Vote: Czy uważasz że na przestrzeni całej gry dałeś różnym uczestnikom równe szanse zbudowania z Tobą relacji? Na ile prawdziwe jest że Twoje dyskusje z innymi wychodziły daleko poza Discord i czy uważasz takie praktyki za uczciwe, skoro nie wszyscy dostępują zaszczytu konwersacji z Tobą?

Liam: Wydaje mi się, że przez całą edycję byłem otwarty na praktycznie wszystkie osoby i dawałem te szanse (aż w końcu osób było na tyle mało, że już nie mogłem tych szans dalej dawać). Dobrym przykładem jest Aven, Alex, Slim, Edan. Aven jako pierwszy jak byłem na bloku z Dexem dał mi znać, że będzie na mnie głosować. Od razu mu powiedziałem, że rozumiem i że jeśli przetrwam, to bardzo chętnie bym z nim pograł. Alex mnie wrzucił na blok w tygodniu drugim – przegadaliśmy tę sytuację na tyle, że podczas Black Weeka nie głosowałem na niego i wolałem, by został. Edan głosował na mnie dwa razy – ja go zagadywałem, mówiłem, że dalej jestem otwarty na grę. Połączyliśmy się z nim jak Mistralek odpadł i naprawdę cieszyłem się, że będzie okazja razem pograć. Ze Slimitch na początku w ogóle nie rozmawialiśmy, potem mieliśmy pakt o niegresji, a potem F2 deala. Fakt, było parę osób, z którymi nie grałem zbyt blisko – Laevia, Rose i Malik. W przypadku Rose miałem parę prób, ale nie czułem, by ona jakkolwiek chciała ze mną coś pokombinować. Z Malikiem spaliłem sobie most bardzo wcześnie i trudno było to odratować, bo żaden nie ufał drugiemu. Z Laevią byliśmy całkiem blisko na początku, ale po rozpadzie sojuszu 6osobowego oddaliliśmy się od siebie – próbowałem parę razy przekonać Laevię, że jestem chętny coś podziałać razem, ale nie udało się nic konkretnego dogadać i w tamtym momencie już odpuściłem, bo udało mi się połączyć z innymi osobami. Zatem tak, wydaje mi się, że starałem się być otwarty i dawałem szanse ludziom, ale w pewnym momencie już się połączyłem w grupki i miałem plan na końcówkę gry, więc liczba opcji, na które byłem otwarty była dość mała. Co do nieuczciwych praktyk i możliwości rozmów ze mną. Przyznaję się, że na początku jak z kimś dobrze mi się rozmawiało i widziałem, że mamy szansę razem podziałać, to proponowałem, by się zdzwonić, bo czasami po prostu łatwiej przegadać sprawy i można lepiej wyczuć dynamikę. Zawsze pytałem czy dana osoba woli formę pisaną czy jest ok z szybkim przegadaniem na callu – niektórzy powiedzieli mi, że formę pisaną i to też było ok. W pewnym momencie była informacja, że to jest edycja tekstowa i ograniczyłem calle praktycznie do zera. Pod koniec gry zdarzyło mi się zdzwonić parę razy, by przegadać blok i obecną sytuację – po części z wygody, a po części uświadomiłem sobie, że podczas calli dużo łatwiej wykrzesać mi w sobie jakąkolwiek charyzmę – jak Laevia zauważyła – nie mam za dużo charyzmy i nie porywam tłumów – w formie pisanej aż za bardzo było to widać, więc chyba szukałem jak mogę nadrobić te braki? Jeśli chodzi o praktyki wykraczające poza DC – poza callami na Discordzie była jedna osoba, z którą zdzwoniłem się przez Whatsappa, ale głównie dlatego, że powiedziała, że woli to od Discorda. Żadnych innych działań poza Discordem nie kojarzę i nie do końca wiem do czego miałbym się odnieść.

Public Vote: Wiesz, co jest najgorsze w tym wszystkim? Że siedzisz tam… i wciąż próbujesz udawać, że wszystko, co zrobiłeś, było częścią planu. Że to była gra. Ale prawda jest taka — zdradziłeś ludzi, którzy ci ufali. Miałeś problem z uczciwością. Miałeś problem z lojalnością. Miałeś problem z odpowiedzialnością — a raczej z jej brakiem. Byłeś mistrzem, ale niestety manipulacji – kłamałeś, zdradzałeś, grałeś każdym, jak ci pasowało. Nie zasługujesz na zwycięstwo, chcesz wygrać przez kłamstwa, zdradę i próbę manipulacji? Ja mówię: nie. Uważam, że wygrać trzeba z honorem i szacunkiem. A ty sobie używałeś ludzi jak narzędzi czy tam zabawek w swojej grze. A teraz siedzisz tu, z uśmiechem, prosząc nas o głos, no bez jaj xd jakby nic się nie stało. Miałaś problem z lojalnością, uczciwością, odpowiedzialnością za swoje decyzje i właśnie dlatego NIE ZASŁUGUJESZ na zwycięstwo. Wiesz, w tej grze można wygrać na wiele sposobów. Ale ja wierzę, że zwyciężyć można też z honorem, szacunkiem i odwagą. Ty tego nie miałeś. Dlatego cokolwiek powiesz, mój głos nie pójdzie na ciebie. Bo zwycięstwo bez szacunku — nie jest zwycięstwem. Czy chcesz powiedzieć coś co mnie przekona?

Liam: Wydaje mi się, że dość jasno nakreśliłxś swoje stanowisko w tej sprawie i widzę, że raczej nie ma słów, które mogłyby Cię przekonać. Zatem odpowiadając wprost – nie, nie mam za bardzo Ci nic do powiedzenia, bo widzę, że już jakiś czas temu podjąłxś decyzję. Jednak pozwolę sobie zaadresować parę rzeczy, o których piszesz, bo może inne osoby jeszcze nie podjęły decyzji. Jestem pod wrażeniem jaki mój wizerunek został przedstawiony i jak bardzo osoba zadająca pytania myśli, że wie co robię, czuję i jak bardzo jestem dumny ze swojej gry w tym sezonie. Uśmiechu nie ma, wciskania kitu, że to wszystko było wielkim misternym planem, ja jestem mastermindem i Was wszystkich oszukałem… no tego też nie ma. Jak pisałem w mowie – zdaję sobie sprawę, że backstabowałem ludzi, że popełniłem wiele błędów relacyjnych (a jednak ten ORG to głównie relacje) i nie zamierzam udawać, że było inaczej – staram się to szczerze nazywać i brać na klatę to, co robiłem. Początkowe dramy i bardzo słaba pozycja w domu trochę nakierowała mnie na taki gameplay. Jeśli byłbym lojalny osobom, które ratowały mnie na pierwszych blokach, to albo z tymi osobami nie doszedłbym do finału (bo mieli inne, bliższe relacje), a nawet jakbym doszedł, to przegrałbym praktycznie do zera. Nie jestem dumny ze stylu gry, który obrałem, bo zdecydowanie łatwiej byłoby bronić ten finał gdybym był honorowy, lojalny i bez backstabów. Jednak jak pisałem – obrałem ten styl gry i się go trzymałem, bo czułem, że już jest za późno, by dojść do finału w sposób jaki opisujesz.

Public Vote: Powiedz Elm, dlaczego w grze byleś osobą taką impulsywną, tak łatwo denerwowałeś się, obrażałeś, wpadałeś wręcz w agresję? Dlaczego tak bardzo plułeś jadem w stronę Dexa za jego plecami, kiedy nie podobała ci się jego gra, zamiast po prostu z nim o tym porozmawiać spokojnie i szczerze, zwłaszcza kiedy zdarzyło ci się nawet nazwać go przyjacielem?

Elmstreet: Nie nazwałbym tego agresją, ale zgodzę się z tym, że to wydarzenie doskonale pamiętam. Nie wiem co we mnie wstąpiło, mam problem z emocjami, dużo rzeczy odbieram personalnie. Nie jestem w stanie dokładnie opisać co się ze mną wtedy działo, natomiast nie jestem z tego dumny. Nie zamierzałem na spokojnie porozmawiać z obawy, że stałbym się jeszcze bardziej fałszywy niż w tamtym momencie byłem, po prostu.

Public Vote: Elmstreet czy uważasz, że wywalanie dwóch osób, które jako jedyne chciały z Tobą współpracować (mowa o Hideaki oraz Laevii) to był dobry ruch z Twojej strony? Czy uważasz, że masz szansę wygrać ze Slim lub Liamem w finale? Jeśli tak to dlaczego?

Elmstreet: A skąd informacje, że chciały jako jedyne ze mną grać? :wyje~3: Bo ja dobrze pamiętam swoją sytuację w grze. Chciała grać ze mną Carmella, Kid, Slimitch, Liam. Jedynym wyjątkiem była Emery, która na mnie jako jedyna zagłosowała podczas eksmisji :wyje~3: Uważam, że każdy ma szansę wygrać. Jeśli mam odpowiedzieć dlaczego ja, to myślę, że dlatego, że jako jedyny z tej trójki grałem bez skrupolow i zmieniałem sojusze jeden za drugim. Grałem agresywnie, czasem bez refleksji, ale działałem w trybie przetrwania.

Public Vote: Jak ocenisz powodzenia swojej decyzji o eliminacji Carmelli gdyż „stanowi dla Ciebie największe zagrożenie zadaniowe”? Rozumiem, że wszystko poszło zgodnie z planem i od tamtego momentu udało Ci się zadaniowo zdominować endgame?

Elmstreet: Nigdzie nie napisałem, że Carmella stanowi olbrzymie zagrożenie zadaniowe, tylko SOCJALNE. Zadaniowe było odnośnie Slimitch, mam przed sobą konfe z dziennika, więc wiem co sam napisałem :chlip:

Public Vote: Dlaczego przebudziłaś się tak późno? Dlaczego nie byłaś w stanie pokazać takiej gry (swoją drogą, wciąż niezbyt wyrafinowanej, ale jednak pokazujesz, że używasz w niej mózgu) od początku, a dopiero na sam koniec? Czy to był celowy plan na przetrwanie w większej grupie i wzięcie się do roboty na późniejszym etapie? Opisz ruch z którego jesteś najbardziej dumna z całego sezonu? Masz jakiś, skoro się tak późno obudziłaś?

Slimitch: Na początku gry powiedziałam Liamowi, że przed etapem jury trzeba grać po cichu, nie rzucać się w oczy, bo wylatywać będą głośni mieszkańcy, tacy jak Mistralek czy Zupeczka, co się spełniło. Gdy rozpoczęło się jury to pomyślałam, że mogę ciągnąć to jeszcze trochę dłużej, aby na pewno nikt nie zaczął się na mnie czaić. Ruchem, z którego jestem najbardziej dumna jest urobienie Kida, ale o tym mówiłam już 15 razy na przestrzeni tego finału więc nie wiem, czy jest sens kolejny raz rozpisywać się na ten sam temat

Public Vote: Czy w prawdziwym świecie też tak umiejętnie odcinasz się od osób potrzebujących pomocy i zamiatasz sprawy pod dywan, czy to tylko w grze?

Slimitch: Nie za bardzo wiem, kto tak bardzo potrzebował mojej pomocy 😭 zamiotłam sprawę z Laevią pod dywan bo „moja wersja” wróciła do mnie zmodyfikowana o sto osiemdziesiąt stopni. Jako, że (co nawet pisałam w zgłoszeniu) baaardzo często gubię się w zeznaniach, uznałam, że lepiej będzie przemilczeć sprawę, niż jeszcze bardziej ją pogorszyć pisząc coś głupiego (co i tak prawie się wydarzyło :wyje:) Jeśli chodzi o coś innego to niestety nie pamiętam takiej sytuacji przepraszam :((

Public Vote: Ile razy byś odpadła gdyby nie wygrana w veto? 3? 4? 5? Czy to że byłaś w zagrożeniu aż tyle razy to zła rzecz bo to znaczy, że ludzie cię nie chcieli w tym domu i widocznie miałaś kiepski socjal/strategie czy dobra bo przetrwałaś mimo trudności i pokazałaś jak dobra jesteś w zadaniach?

Slimitch: To zależy czy bierzemy pod uwagę stricte veto, czy wszystkie wyzwania o bezpieczeństwo. W ostatnim etapie blackmail weeku jestem prawie pewna że bym odpadła gdybym nie uratowała się tym zadaniem, natomiast już w veto challenges nie wydaje mi się, żebym była jakimś dużym celem ludzi w domu. Byłam nominowana dwa razy w pierwszym terminie, gdzie faktycznie uratowałam się vetem, ale myślę, że mimo wszystko na obu blokach z Carmellą miałabym szansę przeżyć, chociaż kto wie? Także skrótowa odpowiedź to: co najmniej raz

_____________________

MOWY KOŃCOWE

Liam: Jeszcze raz Wam dziękuję za ten sezon i pytania. Super było Was poznać i z Wami grać. Edycja ta była dla mnie ogromnym wyzwaniem pod różnymi względami. Starałem się odpowiadać szczerze, pokazać mój tok rozumowania/strategię, przyznać się do tego co zrobiłem źle, ale też pokazać parę ruchów, które mi wyszły i dzięki nim udało mi się dotrzeć do finału. Dzięki!

Elmstreet: Kochani! Jeszcze raz dziękuję Wam za grę. Spełniłem w niej wiele założeń. Chciałem być perfekcyjnym graczem, ale wyszedłem z założenia, że nie da się takim być. Paradoksem jest to, że nie tylko dobre sytuacje kształtują Cię na silnego zawodnika, ale również te ciężkie, z których ciężej jest się podnieść. Nie kwestią jest format sezonu, tylko Twój sposób, aby się w nim odnaleźć. Nie wszystkie szczury są złe, wiec nie miejcie żalu o to, że jak szczur próbowałem przetrwać

Slimitch: Wiem, że nie grałam wybitnie, przez większość czasu gralam under the radar, ukrywałam się za sojusznikami, a moje głośne ruchy były często wielkimi flopami :wyje: ale cieszę się, że w końcu się obudziłam i zaczęłam choć trochę grać. Moja gra nie była widowiskowa, ale gdyby taka była, na pewno nie byłoby mnie w finale, bo najlepsi gracze odpadają stosunkowo wcześnie – taka struktura formatu. Starałam się grać bezpiecznie – tak, aby po prostu przeżyć. Mimo to chociażby wyrzuciłam Skadi i przeżyłam HoHa Kida, co mimo wszystko można uznać za jakieś osiągnięcia. Dziękuję wszystkim za ten sezon bo bawiłam się bardzo dobrze i bardzo się cieszę, że miałam tę przyjemność tu być i zajść tak daleko :3

JURY VOTING

Kamil: Czas przejść do głosów! Nasi jurorzy zagłosowali, teraz przejdziemy przez uzasadnienie każdego z nich. Pamiętajcie, że w tej chwili nie poznamy ich głosu – dowiemy się jedynie dlaczego zagłosowali na daną osobę.

<podchodzi skadi>

Skadi: Głosuję na osobę, która pokazała najlepszą grę i najlepiej odnalazła się w różnych sytuacjach

<podchodzi Rose>

Rose: Głosuję na osobę, która pomimo początkowego ”krycia” się pokazała, na co ją stać.

<podchodzi Alex>

Alex: Glosuje na osobę która mnie najmniej wkurwiała

<podchodzi Malik>

Malik: Głosuje na osobe która w moich oczach z całej trójki najbardziej zasłużyła, gdybym rywalizował z tą osoba w zadaniu obawiałbym się że przegram, więc szacun za umiejętności dobrego rozgrywania zadań.

<podchodzi Laevia>

Laevia: Swój głos oddaje na osobę, która bardziej kupiła mnie swoją grą, swoją autentycznością, swoją postawą i zaangażowaniem, swoją energią, swoją determinacją oraz miała realny wpływ na przebieg gry…

<podchodzi Hideaki>

Hideaki: Głosuję na osobę, która zaskoczyła mnie w finałowym etapie gry w najbardziej pozytywny sposób

<podchodzi Carmella>

Carmella: Głosuje na osobę, która.. Przede wszystkim zaprezentowała się lojalnie, zręcznościowo a dodatkowo kluczem do sukcesu było rzetelne i nienaganne prezentowanie rozgrywki. Myślisz, że wiesz kim jesteś?.. dziabnij peace.deczke Luny, to posmakujesz zwycięstwa.. Ta osoba to typowo szkocku lobuzu..

<podchodzi Kid>

Kid: Głosuje na osobę, która miała czarno-białą przeszłość…ale ostatecznie podniosła się jak Feniks z popiołów

<podchodzi Emery>

Emery; GŁOSUJE NA OSOBĘ KTÓRA CIĘŻKA PRACA DOSZŁA DO FINAŁU! I SIĘ STARAŁA NA KAŻDEJ PLASZYZNIE! I BYŁA MIŁA DLA MNIE!

<podchodzi x>

Slimitch: Głosuję na osobę, która za swój wielki wkład, zaangażowanie i oddanie dla domu wielokrotnie pokazywała, że zasługuje na zwycięstwo tego jakże wspaniałego programu. Nie no, Zupeczki nie ma już od dawna, czego wy się spodziewacie xddd mimo wszystko uważam, że ciekawszą, a może nawet lepszą grę z waszej dwójki prowadził…

Liam: Glosuje na osobe, z którą byłem bliżej w tym sezonie i zawsze wspieraliśmy się w trudnych momentach

Elmstreet: Głosuje na osobę, która pokazała mi w tej edycji czym jest lojalność, uczciwość i pomimo wspólnego kryzysu udowodniła, że relacje można naprawić, co czasem jest trudniejsze niż relacja oparta na samych pozytywach….

<podchodzi Contra jako przedstawiciel widzów z zapalonym kagankiem oświaty>

Contra: Widownia głosuję na osobę, która bardziej ich porwała przez te 99 dni wspaniałej przygody. Która sprawiła, że lonty ich świeczek jasno płonęły z podekscytowania. Dla widowni liczyło się bycie jasnym jak gromnica, a nie zwiędłym ogarkiem.

Kamil Chen Moonves: Zanim poznamy zwycięzcę zaprośmy na scene ludzi, bez których sezon nie byłby taki super! Nie kazdemu niestety udaje się dojść do końca. Powitjamy Agatę, Edana, Eru, Madzię, Darka, Jarugę oraz Chione!

Kamil Chen Moonves: Jak oceniacie swoją grę i sezon? Jak oglądało wam sie sezon z widowni? Spodziewaliście się takiego składu F3? Możecie dodać coś od siebie, napisać wrazenia, odczucia z sezonu, finału, czegoś zwiazanego z edycja, tego co wspominacie dobrze – co wam w duszy gra.

Jake: Ku absolutnemu szoku każdego zebranego- nie mam dużo do powiedzenia. Jak oceniam swoją grę? Tragicznie! Ale jest to głównie z powodu, że format po prostu bardzo mi nie podpasował. Plus dodajmy do tego sprawy prywatne, które w okresie trwania sezonu bardzo mnie zatłoczyły. Przyznam, że nie oglądałem za bardzo sezonu po odpadnięciu. Jedynie patrzyłem na to kto odpadł i czasami wywiady. Składu finałowego się nie spodziewałem, ale jestem bardzo zadowolony z obecności Liama tam. Za niego trzymam kciuki🩷 Nie wiem co więcej mógłbym powiedzieć. Przepraszam za to, że byłem DUŻYM zawodem w tym sezonie, jednakże byłem między młotem, a kowadłem. Dziękuję też, że niektórzy zdecydowali dać mi drugą szansę i mam nadzieję, że tego nie pożałowali🩷 Ale jak dobrze wiemy- nie każdy wierzy w drugie szansę😘

Dex: Dzień dobry, witam. Swoją grę oceniam jako wielką zmarnowaną szansę, bo uważam, że miałem wszystko co było potrzebne, by zajść daleko, a koncertowo to zawaliłem. Z jednej strony szkoda mi, że tak szybko odpadłem, ale z drugiej myślę, że potrzebowałem takiej orgowej porażki lekcji. Sezon śledziło się średnio. Decyzje i działania uczestników były czasem wręcz frustrujące, aż chciało się tam wbić i nimi potrząsnąć momentami, niemniej jednak ciekawie śledziło się poczynania takich osób jak Skadi, Hide, Alex, Aven i Carmella – nie ukrywam, że to było moje wymarzone top 5 i szkoda, że tak się nie stało.

Rio: Swoją grę oceniam źle. Mogłem zagrać lepiej, ze względu na trochę mniejsze zainteresowanie grą z mojej strony nie udało mi się już w early-game rozpocząć wielu sojuszy czy być ich częścią, zacząłem się uaktywniać w najgorszym momencie gdy zaczynałem „wczuwać” się w grę, dosłownie w tygodniu mojej eliminacji. Timing był zły, logika była średnia, overall game nie był zbyt mocny… Wierzę że mogłem zagrać to lepiej… O wiele lepiej. Czasami zajrzałem na discorda by sprawdzić co się dokładnie dzieje w grze, było naprawdę interesująco, nie był to org w stylu „bycia miłym i wejścia w finał” więc każdy z finalistów zrobił coś by się tam znaleźć… Bardzo dziwi mnie fakt że Mistralek został tak szybko wyeliminowany… Grał idealnie, i coś się posypało… Równie mocno zdziwił mnie fakt że Malik zaszedł tak daleko, a jednak nikt go wcześniej nie chciał w grze prócz 2-3 osób… Jak???

Chanel: Hej. Sezon mi się ogólnie bardzo podobał, choć to nie był chyba odpowiedni czas dla mnie prywatnie, byłam wiecznie senna i ogólnie trochę się źle czułam, ale ogólnie grę wspominam dobrze. Mogłam trochę oderwać myśli. Prawdę mówiąc trochę się nie spodziewałam mimo wszystko tak szybkiej eksmisji, ale bywa . Później nie obserwowałam tak sezonu i nie wchodziłam na discorda zbyt często prawdę mówiąc

Owca: Swoją grę oceniam słabo, aktualnie jestem w przerwie od tych wszystkich orgow i innych gier, nie śledziłem nawet po odpadnięciu zbytnio sezonu. Finałowa trójka totalnie zasłużona, ważne, że nie ma w niej carmelli. Kibicuje wam wszystkim, bo każdemu z was należy sie wygrana. Szacun dla organizator za świetną organizację i dziękuję za szansę i możliwość pojawienia sie w tej edycji, może nie mieliście ze mna kolorowo, ale byłem i zawsze o was myślałem, może nawet jeśli tego nie okazywałem!

Psycha: Tyle czasu minęło od rozpoczęcia że zdążyłam większość rzeczy zapomnieć już… Well, cokolwiek postaram się powiedzieć. Oczywiście nie była to moja najlepsza gra i patrząc teraz to dużo rzeczy bym zmieniła ale czy żałuje jak to się potoczyło? Not really, dało mi to do zrozumienia że tego typu format nie jest dla mnie… więc pewnie mnie tutaj więcej nie zobaczycie, możecie to celebrować. Oh- Czy to będzie zaskoczenie jak pewniem że praktycznie nie śledziłam dalszej rozgrywki po moim odpadnięciu? Zazwyczaj tylko patrzyłam kto odpadł. Raczej niee… bardziej od początku gry całowałam w Alexa, Zupeczke i w sumie nie wiem w kogo jeszcze. Elm nie jest jakimś szokiem że doszedł daleko, Slim akurat się nie spodziewałam że dojdzie tak daleko, Emery szerze też nie ale good for her a z Liamem mam mieszane uczucia bo niby trochę się spodziewałam ale w tym samym momencie nie. Bym napisała coś więcej ale dosłownie moja pamięć mnie zawodzi jak zawsze i praktyczne nie pamiętam mojej rozgrywki + pisze to w łóżeczku przed spaniem i nie chce mi się myśleć.

Aven: Sezon był pieniężny, największe emocje czułem będąc jeszcze jego częścią. Pewnie to moja subiektywna ocena ale tempo gry trochę ostygło po Blackweeku, który był moim ulubionym momentem. Zadania przygotowywane przez hostów były ogółem top. Finałowy skład jest pewnego rodzaju niespodzianką ale też dowodem, że nie można dać się zidentyfikować jako lider/zagrożenie jeśli chce się wygrać, lepiej sprawiać wrażenie spłukiwalnego w dowolnym momencie. Niektórzy z pozostałych graczy dokonali wyboru między walką o zwycięstwo, a robieniem gnoju/contentu, i (niestety) należy to uszanować. Dodatkowe brawa dla tych którzy próbowali znaleźć odpowiedni balans miedzy dwiema postawami, wiele z takich osób też zaszło daleko.

Mistralek: Grę oceniam poprawnie, oczywiście z marginesem na poprawę błędów. Oglądanie z widowni było czasami zabawne, gracze potrafili być nieintencjonalnie śmieszni. Po kolejności ospadania we wczesnym jury raczej spodziewałem się osób mniej rozgarniętych z gorszą grą w finale, więc to f3 mnie nie dziwi. Pozdrawiam serdecznie każdego członka mojej sekty, lovki

Zupeczka: BB było super przygodą! Było to coś czego potrzebowałam po wystąpieniu w Farmie. Nauczyłam się budowania relacji i jak na przestrzeni czasu wygląda rywalizacja. Mogłam pokazać swoje mocne strony wygrywając zadania i kradnąc spotlight na kanałach głównych. Czy zagrałam dobrze? To chyba kwestia interpretacji indywidualnej słów „dobra gra”. Zagrałam zgodnie ze swoim sumieniem, lojalnie, czasem z poświęceniem, tak jak obiecałam sobie grać po Farmie i jestem z siebie bardzo zadowolona. Czy myślę, że zabiłam się sama swoimi decyzjami? Nie do końca, bo prowadzący trochę mi sugerowali, że trzeba od razu szybko się zgłaszać z moją supermocą zanim spotkanie o Veto się skończy, więc przez wzięcie tego za bardzo do serca wyrwałam się zbyt szybko – gdyby nie to sprawy może potoczyłyby się inaczej (chociaż tego nie wiem haha). Samo BB mega mi się podobało i chociaż pełne węży, zbliżyło mnie do innych i jestem w stanie zrozumieć różne style gry i podejścia do niej. Było to bardzo ciekawe doświadczenie! Nadal jest mi przykro, że wyrzuciłam Mistralka, bo teraz jak o tym myślę, byłabym pewnie zadowolona widząc go w finale 😭 Na początku oglądanie z widowni było super ulgą (trochę miałam już dość w pewnym momencie xD i nie wyobrażam sb grania, gdyby odpadł Malik). Gdy odpadł Maliczek przyznam, że już aż tak nie śledziłam (sorry guys ale nudno było 😂 ). Oczywiście w hor super hejt leciał na prawie każdego, aż do porzygu, więc ja bym trochę odpuściła na miejscu piszących to (drobny hejt dodaje pikanterii, ale nie przesadzajmy 🫶 ). Jeszcze te nagrody 🙄 😂 Kocham final 3, ale wymieniłabym Elma na Emery 🙊

Edan: Gra? Meh. Nie oglądałem, nie ma mnie tam. Nie wiem kto został, nie interesuje mnie to.

Kamil Chen Moonves: Jake! Jako osoba, która opuściła nas najszybciej, czy jesteś zdziwiony składem, który dotrwał do samego końca? W trakcie edycji mówiłeś trochę o znajomościach, ktore szkodziły tobie i Psysze. Jakbyś miał podsumować zachowanie osób, które o tym trąbiły to co im byś powiedział?

Jake: Szczerze trochę tak… Jak odpadałem to absolutnie trzymałem kciuki za Alexa i Malika, i wierzyłem, że będą w finale. Więc jestem zdziwiony, ale nie jakoś bardzo zawiedziony. Co do oskarżania o gry po znajomościach to wiem od Psychy, że po mojej eliminacji to nie ustało. I uważam to za żałosne. Co do sytuacji z początku sezonu mojej i Psychy to już się wystarczająco wypowiedziałem po mojej eliminacji, i powtarzać się nie będę, bo wiem po wcześniejszych reakcjach, że niektórzy nie są jeszcze gotowi na rozmowę o tym… Ale teraz w sumie dodam coś od siebie w nawiązaniu o poprzedni punkt. Niektórzy tutaj muszą się wziąć w garść… Jakby love you Dex, ale oskarżanie mnie o granie przeszłymi sezonami po tym jak rzuciłem luźnym żartem na początku rozmowy jest po prostu żałosne… I mean jeśli to nie była twoja taktyka. Jeśli była to nie mam ci nic do zarzucenia. Jednakże ta wiadomość jest do większej ilości osób, których teraz nie będę wytykał palcami, bo są to sytuacje, o których słyszałem od innych. No więc, naprawdę… dotknijcie trawy, znajdźcie przyjaciół w realu, czy cokolwiek. A do reszty lovki i buziaczki🩷 Powodzenia F3🩷 🩷 🩷

Kamil Chen Moonves: Dex! Nie da się ukryć, że na początku wiele osób ci kibicowało i wiele osób straciło swojego championa w Simulation Game dość szybko. Z perspektywy czasu, czy dostrzegasz swój błąd? Co zrobiłeś źle? Jeśli miałbyś cofnąć czas to na czym byś się skupił, aby uniknąć tak wczesnej eksmisji?

Dex: Tak, no pewnie, że dostrzegam. Przede wszystkim bardzo postawiłem na siebie, myśląc, że sobie sam poradzę zamiast skupić się na budowaniu autentycznych relacji, które mogą serio zaprocentować i dać mi wsparcie jak i dobrą pozycję. Sądziłem, że kontroluję sytuację, przez co straciłem czujność, zamknąłem się na mniej oczywiste relacje i to mnie zgubiło. Bardzo też ponosiły mnie emocje i działałem impulsywnie, co sprawiło, że ludzie już nie bardzo chcieli ze mną grać, obawiając się moich wybuchów czy innych odpałów. Gdybym mógł zacząć raz jeszcze to na pewno próbowałbym tych mniej oczywistych kontaktów czy otworzył się na te, na które się zamknąłem – np. miałem potencjał na sojusze ze Skadi czy Rose, podejmowałbym bardziej przemyślane ruchy a w momencie silnych emocji po prostu odchodził na chwilę od komputera, czy odkładał telefon 😄

Kamil Chen Moonves: Rio! Na początku gry zdziwiłeś nas konfą, że zamierzasz grać under the radar… i nic nie robić. Czy to faktycznie była dobra decyzja? Widzieliśmy, że jak chcesz to potrafisz dużo i aktywnie pisać. Myślisz, że udałoby ci się to przekuć na dobry gameplay i wytrwać dłużej?

Rio: Jasne, jak chciałem to potrafiłem dużo, i aktywnie pisać, to że nie robiłem tego ciągle wychodzi z faktu że nie ogarniałem big brothera, Edan mnie tu zaciągnął, a ja w pierwszych 2 tygodniach byłem super zmieszany, jak wcześniej wspomniałem, wychodziłem z korzeni dopiero gdy nadszedł tydzień mojej eliminacji, wierzę że gdybym miał te doświadczenie z bb co teraz, w takim orgu, ale od nowa, gdzie sojuszy jeszcze nie ma, poradziłbym sobie w 100% lepiej. Czy moja gra under radar była dobrą decyzją? Może by i była gdyby to były takie orgi w których brałem udział… Ale big brother okazał się cruel, i zupełnie inny niż przewidywałem, więc nie… Nie była to dobra decyzja at all.

Kamil Chen Moonves: Chanel! Wróciłaś do BB po latach, jednak ta edycja nie była dla Ciebie. Komu kibicowalaś po swojej eksmisji? I zastanawia nas jedno… dlaczego odpisywałaś bardzo szybko publicznie, a jak ktoś ciebie pytał o konkret prywatnie to na odpowiedź czekał pięć dni roboczych? Myślisz, że jakbyś na PW też szybko odpisywała to miałabyś szansę dotrwać dalej?

Chanel: szczerze mówiąc nie wiem, co miałam w głowie tak robiąc xDDDD Mysle, że gdybym bardziej starała się odpisywać ludziom to doszłabym dużo dalej, ale czasu nie cofnę

Kamil Chen Moonves: Owca! Twoja aktywność była sinusoidą, razciebie nie było, a raz jak byłeś to było bardzo intensywnie. Najbardziej zapamiętaliśmy ciebie z konfliktu z Carmellą. Dlaczego nie mogliście znaleźć wspólnego języka? Jaki byłby twój plan na grę jeśli udałoby ci się przetrwać?

Owca: Nie mogłem z carmella złapać wspólnego języka, bo ona zamieniła sie na mózgi z orzechem laskowym! Oczywiście z mojej strony te dramy w większości były formą żartu, ale carmella miej sie na baczności! Czułem, że odpadnę przez te wszystkie intrygi, a jakbym nie odpadł nie chce nic zgadywać, ale byłbym pewnie bardziej aktywny, może worowadzilbym więcej intryg, bo ten sezon powinien się nazywać big brother – intrygi i romanse.

Kamil Chen Moonves: Psycha! Przed sezonem dostaliśmy rekomendację twojej osoby. Myślisz, że udało ci się dobrze zaprezentować? Co byś poprawiła w swoim występie? W trakcie trwania sezonu wiele osób zarzucało ci mocne trzymanie z Mistralkiem. Czy faktycznie chciałaś z nim grać do końca, a może wykorzystywałaś go bo była do tego okazja, a później byś się odcięła? Jak widziałaś swojąprzyszłość w domu?

Psycha: Raczej nie pokazałam się z najlepszej strony, widownia za mną też chyba za bardzo nie przepadała. No cóż mówi się trudno i żyje się dalej. Totalnie nie rozumiem tego podejścia i oskarżania mnie o jakieś mega trzymanie się z Mistralekiem. To był dosłownie drugi sezon po długiej przerwie w którym graliśmy razem. Poza tym chyba to logicznej że jestem bardziej skłonna zaufać osobie którą już znam od dłuższego czasu niż komuś nowemu. Mistralek w tym sezonie był też moją comfort osobą, która mnie wspierała przez to wszystko. Chciałam z nim grać bo mu UFAŁAM, nie był on jedyną osobą z którą chciałam grać dalej bo był nią też Alex. Nasze trio to w sumie moje najlepsze wspomnienia z tego sezonu i jedyne które jeszcze pamiętam. Nie mam pojęcia jak widziałam moja przyszłość w domu z tego co mi się kojarzy to nie za kolorowo po poznaniu castu i w sumie tego jak ciężkim formatem jest Big Brother. Mimo wszystko bardzo dziękuję za ten sezon <33

Kamil Chen Moonves: Aven! Byłeś pierwszą osobą, o której można było powiedzieć, że była prawdziwie robbed. Tuż przed eksmisją zaliczyłeś wpadkę z Laevią. Czy z perspektywy czasu zrobiłbyś coś inaczej? I inna kwestia. Byłeś osobą, która nie boi się mówić wprost co myśli, a jak o kimś myślisz źle to to piszesz. Jakie masz zdanie o osobach, które są aż do bólu neutralne i nie potrafią nigdy nic nie napisać konkretnie?

Aven: Ambiwalentnie – żałuję beznadziejnego wyniku (odpadłem na własne życzenie przekraczając pewna linie balansu), ale mimo wszystko nie żałuję swoich decyzji; jakiś czas po odpadnięciu zrozumiałem że moje akcje były przynajmniej ciekawe. Żeby wygrać musiałbym pożegnać się z własną personą i grać mniej brawurowo, nie dałbym rady na dłuższą metę. Finalnie jestem zadowolony z interakcji jakie miałem, ludzi których poznałem i jak zostałem zapamiętany. Osoby które są neutralne – to ich wybór, ja bym tak nie mógł. Ale w jakiś sposób szanuję determinację w drodze po wygrana. No chyba że na codzien są też stypiarzami, to wtedy nie szanuję

Kamil Chen Moonves: Mistralek! Tym razem znów widzimy się w tej sekcji na koniec sezonu, ale gra była zdecydowanie lepsza! Jak ty to robisz, że tyle osób do ciebie lgnie? Planujesz to, czy tak po prostu wychodzi? Myślisz, że to może źle wpływać na postrzeganie twojej osoby? Jakbyś spróbował ograniczyć to „sekciarstwo” w kolejnej edycji?

Mistralek: Szczerze sam nie wiem jak to się dzieje, że przyciągam tyle osób, może to jakiś urok osobisty? Charyzma? Na pewno spora część osób po prostu do mnie lgnie przez mój socjal. Uważam, że ma to swoje pozytywne i negatywne skutki na dłuższą metę. Sekciarstwo można zmniejszyć na pewno zmieniając dawkę socjalu na niższą oraz poprzez pilnowanie przywiązania ludzi do mnie, im bardziej będą mnie traktować na zasadzie sojusznik i gracz, a nie przyjaciel, tym lepiej

Kamil Chen Moonves: Zupeczka! Byłaś zdecydowanie najbardziej barwną osobowością tego sezonu. Wytłumacz nam swoje podejście do gry. Co dla ciebie liczy się najbardziej grając w jakimś sezonie? I pomówmy o twojej relacji z Malikiem, czy to faktycznie będzie przyjaźń do grobowej deski? Czy myślisz, że jakbyś go nie uratowała to udałoby ci się dojść do końca?

Zupeczka: Tak jak mówiłam, od początku sezonu stawiałam na bardzo lojalną grę i byłam gotowa na przegraną na rzecz tego założenia. Szczerze, chciałam gdzieś tam wygrać, ale jedynie na swoich warunkach. Być może nie było to nigdy realne 🤷🏼‍♀️ Niektórzy mogą myśleć sb, omg głupia woli się poświęcić dla zwłok, czy co tam pisaliście. Ja tak tego nie widzę. Poświęciłam się nie tylko dla Maliczka (który moim zdaniem nie jest złym graczem, jak to niektórzy stwierdzili, zapatrzeni w swój konkretny styl gry), ale dla swoich przekonań i moralnego spokoju – sorry guys, serio jestem taką osobą, taki mam styl bycia i takie założenia miałam na rozgrywkę po Farmie. Jak to kogoś rozczarowało to ma problem xD Mam wyjebane czy udałoby mi się dojść do końca (chociaż pewnie nie z tymi backstabberami i moją łatwowiernością 😂). Ja nie jestem jakimś mastermindem i nie oglądałam nigdy tyle reality tv co Ely. Bez sensu ta część o grobowej desce. Ja nie tylko przyjaciół do grobowej deski traktuję z lojalnością, ale staram się być słowna i lojalna wobec każdego, komu dam słowo i zaufam, bo gdzieś tam głęboko wierzę w ludzi i dobro ich intencji (jak ze słowem od Skadi i w milionie innych przypadków). Biorę na klatę to, że może się to na mnie czasem odbić, bo jestem przekonana, że w miarę umiem oceniać innych i wyczuwam, gdy nie są prawdomówni. Co mi nie wyszło to mi nie wyszło. Ja dla nikogo nie zagrałam tak jak zagrałam – jedynie dla siebie. Dla mnie to zawsze była tylko gra i mimo tego, że chciałam ją wygrać, nie poświęciłabym dla niej tego, czym w życiu staram się kierować. Trzeba znać swoje wartości, a to, że to w internecie i „tylko gra” dla mnie tego nie usprawiedliwia – oczywiście mówię to tylko omawiając swoją grę, bo całkowicie rozumiem inne podejścia (staram się tylko sobie samej takie granice wyznaczać, wy tam róbcie co chcecie hahaha). Trollowanie na głównym i nie tylko było przyjemnością 😂❤️ Luv u all guys. Mam nadzieję, że inni też tak dobrze bawili się w tej grze jak ja 😍 !

Kamil Chen Moonves: Edan! Twoim dużym celem było poprawienie swojego wyniku. Z BB12 się udało, do BB10 trochę zabrakło, choć przez długi czas było naprawdę dobrze. Jak myślisz, co w tym sezonie zadziałało lepiej niż w BB12, a gorzej niż w BB10? Czym byś się kierowal jako juror, gdybyś nie zrezygnował z tej funkcji?

Edan: Nie wiem co zadziałało, robię wszystko tak samo pewnie ludzie są problemem. Kierował bym się jury management w stosunku do mnie. Możesz mieć dobrą grę ale być zjebem jak pewna pannica i nie zasługiwać na głos w finale.

RESULTS


Slimitch zagłosowała na..


Kid zagłosował na…

Malik widzi w roli zwycięzcy Big Brother: Undercover…


Emery oddała swój głos na konto…


ORG, nasza wspaniała widownia, postanowiła swój głos oddać na…


Skadi swój głos po wielu dniach oczekiwania oddała na…


Rose postanowiła wesprzeć…



Alex w kolorach zwycięzcy wyobraża sobie…


Laevia po przespaniu się z tematem na zwycięzcę wskazała…


Carmella w roli zwycięzcy Big Brothera oraz swojego nowego bottomiczka widzi…

Mamy pięć głosów na Liama, pięć głosów na Elmstreeta. To głos Hideaki o wszystkim przesądzi.


Hideaki postanowiła, że odda swój głos na…

The winner of Big Brother Undercover…

🪬┋studio

Spectara Cox: @Liam!
Meciek Willis: Gratulacje @Liam!!!!!!!!!!!
Elmstreet: GRATKI LIAM ❤️
Liam: CO WY
Liam: jak 🥺
Kamil Chen Moonves: Klątwa przełamana!
Liam: BOZE PLACZE
Malik: Gratulacje
Slimitch: japidi słaba ze mnie jasnowidzka
Malik: Uuuu
Slimitch: brawo Liam
Kid: GRATULACJE LIAM!!❤️❤️
Liam: dziekuje Wam i przepraszam za wszystkie chujowe rzeczy
Liam: jestescie cudowni
Spectara Cox: Brawo Liam! Zostałeś Królem Bottomiczków Domu Wielkiego Brata!
Rose: brawoo
Liam: YAAAAS
Liam: https://tenor.com/view/liammoment-gif-20595080
Laevia: Gratulacje Bobasku 😍
Liam: dziekuje, naprawde, jestescie najlepsi
Laevia: Gratulacje Elmstreet 💐
Slimitch: czy ktoś to zamierza odsłuchać?
Mistralek: BRAWO LIAM
Liam: jezeli ktos chce na calla
Liam: to zapraszam
Slimitch: od następnej edycji zasada
Slimitch: zakaz calli
Rose: yes
Dex: o ja tu mogę pisać? xd
Dex: SIEMKA KOCIAKI
Meciek Willis: Tak, uczestnicy mogą tu pisać!
Liam: naprawde dziekuje, nie mam slow.
Zupeczka3 #justicefor3: OMG JA TEZ
Hideaki: Gratulacje!
Emery: klaszcze jajami GRATULACJE!
Rose: OMG DEX
Zupeczka3 #justicefor3: LIAM KROLU
Rose: ZUPECZKA
Zupeczka3 #justicefor3: BRAWOOOOOO
Dex: 2 gejów w finale to dopiero
Mistralek: WYMANIFESTOWISMY ZUPECZKA
Zupeczka3 #justicefor3: TAKKK
Meciek Willis: Ogromne gratulacje dla @Liam, gratulacje należą się też @Elmstreet, bo to był bardzo wyrównany finał, co zresztą widać po głosach. Świetnie wam poszło!
Kid: Ej no nie przesadzajmy
Kid: Ale zjadłeś Liam
Zupeczka3 #justicefor3: Love Maliczek 😭 ❤️ ❤️
Liam: przeciez zartuje 😭
Malik: Brawo elm za drugie miejsce
Dex: rozpoczynamy 4 godzinny call
Malik: Zasluzyliscien
Zupeczka3 #justicefor3: Brawo kazdy
Malik: ⚘️⚘️
Mistralek: gratki Elmik!
Rose: Gratki Elm drugie miejsce też dobre 🩷
Malik: Brawo hosci
Malik: Za edycję
Meciek Willis: Ale! To nie koniec na dzisiaj, bo mamy do wręczenia jeszcze jedną nagrodę!
Malik: Jesteście super
Meciek Willis: Także kochani prosimy o chwilę ciszy…
Kamil Chen Moonves: @Liam – ogromne gratulacje! Miałeś w tym sezonie przeciwko sobie wiele przeciwności losu, pojawiało się wiele wpadek i wątpliwości – ale nigdy, NIGDY nie poddawałeś się, do samego końca byłeś zaangażowany i robiłeś wszystko, aby przekuć to co się dzieje w ostateczny sukces. Gratulacje uporu! Nie jedna osoby, by się poddała, a ty nie!
Kamil Chen Moonves: @Elmstreet – dla ciebie również ogromne gratulacje! Przez lwią część sezonu prezentowałes bardzo wysoki poziom gameplayu, strategii i socjalu, któremu praktycznie nie da się dorównać. 99 dni, 100% przetrwania… to jest ogromne osiągnięcie, a tego zwycięstwa byłeś bardzo blisko. Możesz być z siebie dumny!


FAN FAVORITE

Przejdźmy teraz do drugiej nagrody dzisiejszego wieczoru…
Widzowie głosowali na swojego ulubionego gracza tego sezonu. Mamy wyniki! W top 3, w losowej kolejności znaleźli się…
@Laevia
@Carmella
@Skadi
A ulubionym graczem publiczności zostaje…

Carmella: Mmmmmmmm moja cipka pragnie Cię… Moja cipka robiiiii AHHHHHHHHHH! @Owca kurwo wystawiaj dupsko do strzyżenia PRZEPRASZAM JESTEM BARDZO NAJEBANA BO ZA 2,5h MAM 26 lat I DZIĘKUJĘ WSM WSZYSTKIM KOCHAM WAS MOCNO

PODZIEKOWANIA

Meciek Willis: To był kolejny niesamowity sezon, za nami męczące dziewięćdziesiąt dziewięć dni, był to zdecydowanie wyjątkowy sezon – od muzycznych hitów Carmelli bo telefoniczne kity socjalne – przez te trzy miesiące przeżyliśmy wiele dram, kłótni oraz afer. Podziękowania należą się wszystkim uczestnikom, bo każdy włożył w grę coś od siebie i miał wpływ na przebieg całego sezonu. Ogromne podziękowania należą się również Yellou za prowadzenie Bit on the Side, bo kolejny raz spisał się na medal i sprawił, że z ogromną przyjemnością śledziło się każde wydanie Big Brotherowego spin-offa. Musimy też tutaj podziękować panelowi Hot or Rot, naszemu HoRowemu weteranowi Mikkiemu, który dorabia sobie do emerytury regularnie oceniając naszych uczestników, ale również dziękujemy Vittowi i Vensteyowi, którzy w tej roli debiutowali. Wszyscy byliście świetni i pisaliście genialne oceny, nawet wtedy, gdy gry uczestników były mniej niż genialne! Mamy też nadzieję, że żaden z uczestników nie odbierze waszych ocen zbyt osobiście, bo wiadome, że Hot or Rot to jest show i nie można brać wszystkiego do siebie. Nie mogę nie wspomnieć też o widowni, która jak zwykle aktywnie komentowała poczynania naszych mieszkańców i często dawała uczestnikom znać co myśli o ich grach, co jest czymś, co można spotkać tylko w Big Brotherze. Ogromne dzięki! Już na sam koniec chcę podziękować Kamilowi i Spectarze za kolejny sezon w którym współpraca była tak samo świetna jak zawsze, planowanie edycji i jej prowadzenie z wami to zawsze sama przyjemność (nawet wtedy gdy zmuszam was do testowania zadań na bocie :crying:), ogromne dzięki i nie mogę już się doczekać marca! Już na sam koniec (piszę to trzeci raz) ogromne gratulacje dla naszego zwycięzcy, X!

Kamil Chen Moonves: Kochani! Dziękuję Wam za kolejny rok Big Brothera! Jak zwykle ta edycja była unikatowa i jedyna w swoim rodzaju, a obserwowanie jej było wielką przyjemnością. @Winner/Runner-up/Jury/Evicted – to wy stworzyliście w tym roku coś wyjątkowego i wciągnęliście nas na całe 99 dni rozgrywki. Wiem, że granie w BB nie jest łatwe, dlatego oklaski za odwagę, za zaangażowanie, wytrwałość i ogrom ciekawych akcji, które miały miejsce w tym sezonie! Bez was by to nie było możliwe. @Widzowie – jak co roku widownia w BB jest bardzo ważna, a wy spisaliście się na medal! Uwielbiałem rozmowy i komentowanie z Wami, wasze rozkminy, przewidywania, dzielenie się opiniami na temat tego co się dzieje w grze. BB to nie tylko gra, ale to przede wszystkim cały experience, na który składa się również druga strona, która to wszystko aktywnie obserwuje. Dziękujemy za czynny udział w głosowaniach, za wszystkie wiadomości – widząc ile osób obserwuje BB od razu widać jak warto jest przeznaczyć czas na jego organizacje. Yellou – BotS było pierwszorzędowe, bardzo dziękuje za zaangażowanie i zrobienie z tego segmentu czegoś specjalnego! Mikki, Venstey, Vitt – oceny Hot or Rot nie są proste do pisania, a wam się chciało (choć nie zawsze *patrzy na Venstey*) i zawsze chętnie czytałem wasze opinie. Dziękuję za waszą pracę! I na koniec. Meciek, Spectara – jak zwykle, planowanie edycji z Wami to coś ekscytującego, nie wyobrażam sobie robić tego z kimkolwiek innym, gdyby nie wy to bym oszalał przez te 99 dni. Dziękuję za pomoc, wsparcie, obecność i liczę, że jeszcze wiele sezonów przed nami!

Spectara Cox: Po tych długich, intensywnych i emocjonujących dla każdego z nas prawie stu dniach, w końcu się żegnamy. Był to sezon jedyny w swoim rodzaju, wraz z jedynymi w swoim rodzaju uczestnikami! Kochani, dziękuję Wam za to, że postanowiliście się zgłosić i przyjąć na siebie ten, nie ukrywajmy, wymagający format. Wiemy, że początki bywają trudne, ale udało Wam się tutaj odnaleźć – zafundowaliście gamę dobrych oraz absurdalnych zagrań, wypowiedzi oraz myśli co zostaną z nami już na dobre, a także przyczyniliście się do tego, że Wy nawzajem, widzowie oraz my prowadzący siedzieliśmy wbici do foteli. Bez względu na to, które miejsce zajęliście – dziękuję Wam i mam nadzieję, że Wasze nicki będą świeciły w różnych kolorkach także i w kolejnych edycjach ORG. Ten sezon oczywiście nie byłby tym samym bez Was, nasza kochana lożo widzów – ponieważ obserwowanie poczynań graczy to jedno, a wspólne przeżywanie i analizowanie ich decyzji i ruchów to drugie, a nic tak bardzo nie jednoczy w Big Brotherze jak kolektywne opłakiwanie złych zagrań lub nietrafnych dedukcji oraz kibicowanie swoim faworytom. Dziękuję, że byliście z nami od dnia 1 do dnia 99! Przechodząc teraz do naszego back office… Yellou, kolejny raz ogromne wyrazy uznania, za to jak profesjonalnie sprawdziłeś się jako prowadzący Bit of the Side. Tchnąłeś w ten segment edycji swojego ducha i myślę, że ciężko teraz byłoby wyobrazić sobie kogoś innego w tej roli, jak nie Ciebie. Czytanie wywiadów z graczami, gdzie nie bałeś się zadawać bezkompromisowych oraz celnych pytań, to była wishienka na torcie każdej eksmisji. Mikki, Venstey, Vitt – bycie członkiem panelu Hot or Rot to nie lada wyzwanie, w którym poradziliście sobie znakomicie. Każdy z Was wniósł swój własny styl do ocen, których zawsze wyczekiwałam niecierpliwie… i nie, nie dlatego, że musiałam je wpisać do tabelek! Czytanie Was było zawsze samą przyjemnością i jestem przekonana, że widzowie podzielają moje zdanie. No i finalnie… Kamel, Meciek. Moi drodzy współprowadzący, kochani współmałżonkowie. Organizacja tego sezonu to była sama przyjemność, poczynając od planowania zadań i twistów, selekcji zgłoszeń aż po samo nadzorowanie i przeprowadzenie edycji. Big Brother to już takie nasze jakby nie patrzeć dziecko co rośnie na naszych oczach… i jestem przekonana, że kolejne sezony będą jeszcze lepsze i liczniejsze <3 Widzimy się wiosną!

CONFESSIONALS

1.Liam – 3+4+1 = 8 (253)

2.Elmstreet – 1+4+3 = 8 (391)

3.Slimitch – 14+5+9 = 28 (270)

4.Emery (247)
5. Kid (396)
6.Carmella (347)
7.Hideaki (312)
8.Laevia (318)
9.Malik (200)
10.Alex (188)
11.Edan (306)
12.Rose (267)
13.Skadi (153)
14.Zupeczka (225)
15.Mistralek (202)
16.Aven (121)
17.Psycha (60)
18.Owca (70)

19.Chanel (81)
20.Rio (43)
21.Dex (65)
22 Jake (23)